Ekspertka: Nie jesteśmy w stanie ocenić, ilu pacjentów w Polsce cierpi z powodu odleżyn
Eksperci Leczenie ran Newsy Obok slidera Rodzaje ran

Ekspertka: Nie jesteśmy w stanie ocenić, ilu pacjentów w Polsce cierpi z powodu odleżyn

Pomimo wielu skutecznych narzędzi służących do oceny ryzyka rozwoju odleżyn, w Polsce wciąż nie da się określić dokładnej skali problemu – jak podkreśliła dr n. med. Beata Guzak, Dyrektor Centrum Kształcenia Podyplomowego Pielęgniarek i Położnych, podczas konferencji „Współczesne Wyzwania Pielęgniarstwa Opieki Paliatywnej”, powodem jest głównie brak ujednoliconych standardów obowiązujących w placówkach medycznych.

„Nie posiadamy zunifikowanych narzędzi do oceny skali problemu odleżyn w Polsce”

Odleżyna to uszkodzenie skóry wywołane niedokrwieniem, najczęściej z powodu ucisku, choć wpływ na jej powstanie i rozwój ma bardzo wiele czynników – zarówno zewnętrznych, jak i wewnętrznych, związanych ze stanem zdrowia pacjenta. Podczas konferencji pod hasłem „Współczesne Wyzwania Pielęgniarstwa Opieki Paliatywnej”, która odbyła się 15 listopada 2019 roku w Warszawie, temu tematowi poświęcono wykład zatytułowany „Elementy badania fizykalnego w ocenie ryzyka odleżyn”. Jak zwróciła uwagę prelegentka dr n. med. Beata Guzak, Dyrektor Centrum Kształcenia Podyplomowego Pielęgniarek i Położnych, ponad 30–40% odleżyn rozwija się w pierwszym tygodniu, a około 70% w drugim tygodniu od unieruchomienia chorego. Przytoczone przez specjalistkę dane wskazują, że około 25% pacjentów hospitalizowanych w placówkach medycznych dotyka problem tego rodzaju ran – najczęściej w oddziałach intensywnej opieki medycznej, w placówkach opieki długoterminowej oraz u chorych po urazach i w przebiegu chorób rdzenia kręgowego. Według statystyk najbardziej narażone na ich rozwój są osoby po 70 roku życia. Ponadto, aż 70% odleżyn powstaje w dolnej części ciała, w zależności od pozycji, jaką przyjmuje pacjent.

To jednak tylko szacunkowe wyliczenia. Okazuje się bowiem, że choć dane pochodzące z USA i Europy Zachodniej jasno wykazują skalę problemu, w Polsce istnieje ogromny problem z jego precyzyjnym identyfikowaniem.

– Co to znaczy, że w jednym zakładzie jest 50% odleżyn, a w innym 10%? – zapytała podczas swojego wystąpienia dr n. med. Beata Guzak. Może w mojej placówce 50% odleżyn ma 100% pacjentów z niewielkim deficytem samodzielności, a gdzie indziej 10% odleżyn ma 100% chorych całkowicie niesamodzielnych. Do rzetelnej oceny sytuacji istotna  jest informacja na temat schorzeń przebywających tam pacjentów. Nie stosujemy jednakowych narzędzi do oceny skali problemu, co uniemożliwia porównanie placówek między sobą, zidentyfikowanie deficytowych obszarów w zakresie pielęgnacji i wdrażanie  dobrych praktyk z zakładów, które mają wypracowane skuteczne narzędzia radzenia sobie z problemem odleżyn – podkreśliła specjalistka.

Jak zaznaczyła, różnice w informacjach dotyczących częstotliwości występowania odleżyn u polskich pacjentów są ogromne i oscylują pomiędzy 14 a 34% w hospicjach oraz 5,8 a 18% w warunkach szpitalnych. Podobnie w przypadku kosztów ich leczenia – w USA jest to ponad 7 miliardów dolarów, w Australii 350 milionów, w Wielkiej Brytanii około 420 milionów funtów, w Polsce natomiast skala problemu pozostaje nieznana, gdyż jest  ogromna trudność z przeprowadzeniem badań porównawczych.

Konferencja „Współczesne wyzwania pielęgniarstwa opieki paliatywnej”, 15 listopada 2019 roku w Warszawie. Fot.: Evereth Publishing

„Jeśli nie zaczniemy posługiwać się jednakowymi narzędziami oceny, wciąż będą rozbieżności”

– Myślę, że odleżyny to w Polsce bardzo duży i wciąż niezidentyfikowany problem, wymagający przyjrzenia się mu w sposób gruntowny – powiedziała dr n. med. Beata Guzak  w rozmowie z ForumLeczeniaRan.pl. Aby ich ocena była skuteczniejsza, należałoby przede wszystkim ujednolicić dokumentację i narzędzia, którymi się posługujemy, ponieważ bez tego skala porównawcza nie będzie miała istotnego znaczenia. Warto zauważyć, że jedna ocena punktowa mówi o czterech stopniach rozwoju odleżyn, inna o pięciu, skale oceny ryzyka także różnią się od siebie, więc jeśli nie zaczniemy posługiwać się w danej formie opieki, np. w pielęgniarstwie opieki paliatywnej czy pielęgniarskiej opiece długoterminowej domowej, jednym rodzajem ich oceny, wciąż będą występowały rozbieżności i nie zidentyfikujemy tego problemu. Duże znaczenie ma więc wprowadzenie ujednoliconej elektronicznej dokumentacji medycznej uwzględniającej ICNP, gdyż może to spowodować, że zaczniemy mówić jednym językiem w różnych placówkach medycznych.

W swoim wykładzie specjalistka podkreśliła, że aby rozpocząć prawidłową opiekę nad pacjentem, należy w pierwszej kolejności zidentyfikować dane zjawisko – a więc wprowadzić skale określające, z jaką jednostką chorobą ma się do czynienia bądź jaki stopień zagrożenia ich wystąpieniem obserwuje się u danego pacjenta. Dzięki temu możliwe jest wprowadzenie odpowiedniej profilaktyki i postępowania terapeutycznego. Jak wskazała dr n. med. Beata Guzak, istnieje wiele skal oraz narzędzi służących ocenie, konieczna jest jednak ich unifikacja:

Wystandaryzowane skale i narzędzia już istnieją – trzeba je po prostu ujednolicić, aby każda forma danej opieki, względem której chcemy dokonać porównania, posługiwała się jednym sposobem oceny – wyjaśniła w rozmowie z ForumLeczeniaRan.pl. Obecnie każda placówka może dowolnie wybrać jedną z dostępnych skal opisujących określone zjawisko, dlatego nie jesteśmy w stanie dokładnie identyfikować, jak duży mamy problem w kontekście całego kraju. Jeśli w jednym szpitalu personel posługuje się tą samą skalą oceny ryzyka wystąpienia odleżyn i stopnia ich rozwoju, to przynajmniej w jego obrębie na poszczególnych oddziałach można to zjawisko porównywać. Dysponując takimi danymi  można robić przeróżne analizy i badania porównawcze, np. w kontekście stosowanej tam profilaktyki,
oraz rozpowszechniać wypracowane dobre praktyki do innych oddziałów czy pokrewnych placówek.

„W wywiadzie trzeba wyjść choremu naprzeciw”

Kolejnym problemem, który podniosła dr n. med. Beata Guzak, jest kwestia częstotliwości przeprowadzania oceny ryzyka wystąpienia odleżyn. Jej zdaniem weryfikacja powinna nastąpić w jak najkrótszym czasie od przyjęcia. Niedopuszczalne jest  przeprowadzanie oceny tylko przy  przyjęciu pacjenta do oddziału oraz tuż przed jego wypisem – potrzeba bowiem rzetelnych danych do ustalenia planu opieki i wdrożenia odpowiedniej profilaktyki. Jak przypomniała specjalistka, ocena przesiewowa według literatury powinna być wykonywana co 24–48 godzin, w praktyce jednak należy robić ją „zawsze wtedy, kiedy zmienia się stan chorego”, ponieważ wówczas zachodzi prawdopodobieństwo konieczności zmiany sposobu postępowania. Ponadto podkreśliła, że odleżyny „mają wieloczynnikową  i złożoną etiologię, dlatego ocenę punktową zawsze należy uzupełnić o dokładną ocenę i badanie kliniczne”. Oprócz wszystkich dostępnych wystandaryzowanych narzędzi, należy więc jeszcze wykonać dokładne badanie kliniczne, w tym wywiad z pacjentem, który należy przeprowadzić przed badaniem przedmiotowym lub jako jego uzupełnienie. W tym przypadku znaczenie ma przede wszystkim kolejność pytań – zawsze należy pytać o początek zjawiska, jego lokalizację, czas trwania, charakter, czynniki pogarszające i łagodzące oraz stosowane dotychczas leczenie.

Wykład dr n. med. Beaty Guzak podczas konferencji „Współczesne wyzwania pielęgniarstwa opieki paliatywnej”. Fot.: Evereth Publishing

Jeżeli chodzi o ocenę ryzyka występowania odleżyn bądź fazy ich rozwoju, bardzo ważna jest historia pacjenta, np. przebyte choroby. Do ich powstania szczególnie predysponują cukrzyca, wszelkie choroby układu krążenia, choroby neurologiczne, nowotworowe, wiek, przebyte operacje, a także nadwrażliwość na leki i składniki pokarmowe. Dr n. med. Beata Guzak stanowczo zaznaczyła, że „raz dobrze zebrany wywiad umożliwia właściwe zaplanowanie opieki nad pacjentem” – w trakcie pobytu chorego w oddziale będzie on modyfikowany, uzupełniany, ale jeśli raz poświęci się wystarczająco dużo czasu na przeprowadzenie rzetelnego wywiadu, to „pacjent sam podpowie, czego potrzebuje”.

– Wywiad ma moim zdaniem bardzo duże znaczenie, ponieważ dzięki niemu poznajemy pacjenta, jego problemy i jego historię. Dlatego zbierając informacje, trzeba zrobić to sumiennie, z poświęceniem całej swojej uwagi na to, co chory chce nam przekazać – dodała.

„Pielęgniarka może od początku do końca poprowadzić terapię odleżyn”

W rozmowie z ForumLeczeniaRan.pl dr n. med. Beata Guzak przekonywała także, że w postępowaniu profilaktycznym oraz w terapii odleżyn pojawiających się u pacjentów w różnych  placówkach medycznych ogromna rola przypada personelowi pielęgniarskiemu, który monitoruje stan chorych i może na bieżąco reagować na pojawiające się na ich skórze zmiany.

– Moim zdaniem rola pielęgniarek w leczeniu odleżyn jest kluczowa, ponieważ to one, wykonując codzienne czynności przy pacjencie, oglądają dokładnie całe jego ciało i są w stanie jako pierwsze zobaczyć wszelkie zmiany na skórze, znają też miejsca najbardziej narażone na powstanie odleżyny – wyjaśniła Dyrektor Centrum Kształcenia Podyplomowego Pielęgniarek i Położnych. Podczas codziennych obserwacji pielęgniarka ocenia stan skóry pacjenta i jeśli odpowiednio zareaguje na wszelkie zmiany oraz wprowadzi prawidłowe działania profilaktyczne, nie dopuści do rozwoju odleżyny, a w przypadku gdy pacjent jest tak obciążony, że odleżyna jednak powstanie, będzie pierwszą, która to zauważy
i rozpocznie jej terapię.

Jak zwróciła uwagę specjalistka, w ocenie ran odleżynowych znaczenie mają takie czynniki, jak umiejscowienie, głębokość, ilość i charakter wysięku, obecność martwicy, a także  stan skóry otaczającej ranę. Wskazała również, że wszystkie czynności przeprowadzone w związku z profilaktyką lub leczeniem ran trzeba dokumentować – zarówno wykonaną ocenę ryzyka, jak i postępowanie terapeutyczne z raną odleżynową. Podkreśliła jednak, że mimo prowadzonej prawidłowej  profilaktyki, czasem bardzo trudno jest całkowicie zapobiec występowaniu odleżyn.

– Najskuteczniejszy sposób zapobiegania odleżynom u pacjentów paliatywnych jest niezwykle trudny do ustalenia, ponieważ takie osoby są bardzo obciążone chorobą podstawową i przyjmowanymi lekami – dodała. Dodatkowo występowanie ograniczeń w samodzielnym przemieszczaniu się w znacznym stopniu sprzyja powstawaniu odleżyn. Nakładają się na ten stan jeszcze czynniki związane z niedożywieniem i  wtedy naprawdę trudno jest zapobiec rozwojowi odleżyny. Można jednak – poprzez znajomość patofizjologii odleżyn oraz czynników ryzyka ich powstania, wdrażać zasady profilaktyki pozwalające minimalizować możliwość występowania odleżyn u naszych pacjentów.

Przeczytaj również: Profilaktyka w leczeniu odleżyn. 10 zasad

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *