Nowy opatrunek z kory brzozy może przyspieszyć gojenie i redukować blizny
Leczenie ran Newsy Pod sliderem

Nowy opatrunek z kory brzozy może przyspieszyć gojenie i redukować blizny

Nowoczesny, miękki opatrunek zawiera maleńkie włókna pochodzące z brzóz uprawianych w Finlandii – są one wystarczająco mocne, aby zapewnić „rusztowanie”, na którym mogą rosnąć nowe, zdrowe komórki skóry. Opatrunki te cechują się również dużą chłonnością, dzięki czemu mogą usuwać wilgoć z rany, zapobiegając rozwojowi bakterii i groźnym infekcjom.

Nowy opatrunek z kory brzozy wykorzystuje naturalne substancje w leczeniu ran

Opatrunek z kory brzozy jest pierwszym tego rodzaju, który został zatwierdzony do użytku w Wielkiej Brytanii. Badania pokazują, że wystarczy zastosować go jednorazowo, aby wyleczyć nawet trudną ranę, podczas gdy większość opatrunków należy zmieniać co kilka dni. Włókna drzewne wpływają także na to, że powstaje mniej blizn, a skóra staje się bardziej elastyczna. Ma to ogromne znaczenie, ponieważ rocznie NHS wydaje nawet 5 miliardów funtów na leczenie ran – zwykle związanych z owrzodzeniem podudzi i zespołem stopy cukrzycowej. Ze względu na niedobory tlenu wynikających z osłabionego przepływu krwi u pacjentów tworzą się głębokie, otwarte rany, których wygojenie może zająć lata.

W poszukiwaniu nowych sposobów poprawy procesu gojenia naukowcy zwrócili uwagę właśnie na drewno – częściowo dlatego, że jest ono biokompatybilne, co oznacza, że nie powoduje reakcji układu odpornościowego. Stanowi także bogate źródło celulozy – materiału stosowanego od dziesięcioleci w produkcji odzieży, papieru, tworzyw sztucznych, a nawet materiałów wybuchowych. Przy tworzeniu opatrunków może on służyć jako doskonała warstwa chłonna.

Opatrunek z kory brzozy przyspieszył gojenie i zredukował powstawanie blizn

Nowoczesny opatrunek z kory brzozy wykonany jest z celulozy nanowłóknistej – maleńkich pasm włókna, cieńszych niż ludzki włos – pochodzącej z konkretnego gatunku drzewa. Wyciąg z brzozy już od wieków stosuje się jako lek na rany – uwalnia bowiem substancję chemiczną zwaną betuliną, która stymuluje wzrost zdrowych komórek skóry w celu naprawy uszkodzeń. Do tej pory opatrunek opracowany przez naukowców z Uniwersytetu Helsińskiego i chirurgów z Helsinki Burn Center przetestowano na pacjentach z oparzeniami, którzy potrzebowali dużych przeszczepów skóry. Tego rodzaju przeszczepy polegają na wycięciu płata zdrowej skóry z innej części ciała i umieszczeniu go na oparzonym obszarze. Pozostawia to jednak sporej wielkości ranę, którą zwykle należy pokryć opatrunkiem i zmieniać go co kilka dni.

Wyniki przeprowadzonego na początku tego roku badania z udziałem 24 ofiar poparzeń, opublikowanego w czasopiśmie „Advances In Wound Care”, wykazały, że opatrunek z kory drzewa leczył obszary ciała, z których pobrano skórę do przeszczepu, w ciągu 2,5 tygodnia, czyli podobnie jak inne opatrunki – przyczynił się on jednak do zredukowania ilości blizn i wytworzenia się grubszej warstwy nowej skóry, a także spowodował mniejszy ucisk, który często pojawia się w przypadku rozległych ran. Ponadto do pełnego wyleczenia potrzebny był tylko jeden opatrunek, ponieważ był on w stanie pomieścić znacznie większe ilości wysięku niż bandaże stosowane standardowo.

Profesor Ash Mosahebi, specjalista chirurgii plastycznej w Royal Free Hospital London, powiedział, że koncepcja opatrunku z kory brzozy brzmi obiecująco, jednak „potrzeba dalszych badań, zwłaszcza w celu ustalenia, czy – jak sugeruje producent – wystarczy zastosowanie tylko jednego opatrunku przez cały okres leczenia”.

Źródło: Dailymail.co.uk

Przeczytaj również: Rybia łuska jako opatrunek na rany i oparzenia?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *