Badania naukowe Newsy Obok slidera Zakażenia

Z powodu antybiotykooporności bakterii najtrudniej leczy się infekcje skóry i tkanek miękkich

Jak wynika z danych szacunkowych, z powodu zakażenia bakteriami antybiotykoopornymi umiera na  świecie około 2 miliony osób rocznie, a do 2050 roku liczba takich przypadków może wzrosnąć nawet do 10 milionów. Jak alarmują specjaliści, jest to przede wszystkim efekt niewłaściwego stosowania antybiotyków.

„Im więcej antybiotyków stosujemy, tym ich skuteczność jest mniejsza”

Jak zwróciła uwagę prof. Waleria Hryniewicz z Narodowego Instytutu Leków, Konsultant Krajowy w dziedzinie mikrobiologii lekarskiej, narastanie antybiotykooporności to problem globalny, spowodowany nadużywaniem antybiotyków. Specjalistka w rozmowie z Rynkiem Zdrowia wyjaśniła, że w efekcie coraz częściej nawet błahe infekcje okazują się dla człowieka śmiertelnym zagrożeniem. Aby wyeliminować ten problem, powinno się stosować antybiotyki jedynie wówczas, gdy okazuje się to naprawdę konieczne, kładąc szczególny nacisk na zalecenia lekarza.

– Im więcej ich stosujemy, zwłaszcza niewłaściwie, tym ich skuteczność jest coraz mniejsza, ponieważ coraz więcej drobnoustrojów wykształca mechanizmy lekooporności – powiedziała prof. Hryniewicz. Musimy wiedzieć, że chociaż bakterie wydają się proste pod względem budowy, to mają niezwykłe umiejętności dostosowawcze. Nabyte mechanizmy oporności potrafią przekazywać innym bakteriom, także tym niespokrewnionym.

W opublikowanym niedawno raporcie „When Antibiotics Fail” („Kiedy antybiotyki zawodzą”) podano, że obecnie najtrudniej leczy się infekcje skóry i tkanek miękkich, mięśniowo-szkieletowe, infekcje układu moczowego, zapalenie płuc i zakażenia jamy brzusznej. Oporność drobnoustrojów na antybiotyki wiąże się z tym, że leki nie są w stanie ich zabić albo zapobiec ich namnażaniu, przez co terapia traci swoją skuteczność. Zdaniem ekspertów z całego świata poszukiwanie nowych antybiotyków nie stanowi rozwiązania problemu, gdyż bakterie szybko znajdą sposób, by się na nie uodpornić.

Znaczenia ma właściwa antybiotykoterapia, dobra kontrola zakażeń oraz higiena

W zeszłym toku Komisja Europejska przeprowadziła badanie Eurobarometr, które dotyczyło wiedzy obywateli państw Unii na temat antybiotyków oraz ich stosowania. Wynikło z niego, że Polacy są jednym z najbardziej „antybiotykożernych” krajów UE.

Również Najwyższa Izba Kontroli (NIK) podniosła problem rosnącej lekooporności drobnoustrojów. Przeprowadzona w polskich szpitalach kontrola wykazała, że wciąż przybywa pacjentów zakażonych lekoopornymi szczepami bakterii – ich odsetek wzrósł z 0,7% w 2016 roku do 1,9% w pierwszym półroczu 2019 roku, a średni czas hospitalizacji wynosił kolejno 23 dni w 2016 roku i 24 dni w 2018 roku. Obecnie prawdopodobieństwo zgonu pacjenta zainfekowanego takimi drobnoustrojami jest 8-krotnie wyższe niż osób niezakażonych. Ponadto dane NIK pokazują, że na 749 chorych pacjentów lekarz pierwszego kontaktu zlecił wykonanie badania mikrobiologicznego tylko w 33 przypadkach, czyli zaledwie 1,5%. Aż 33% chorych wróciło do lekarza POZ, który w kolejnych 269 przypadkach przepisał nowy antybiotyk.

Prof. Hryniewicz powiedziała, że zjawisko oporności bakterii to naturalny proces ich zmian genetycznych, przez co jego całkowite wyeliminowanie nie jest możliwe – nie oznacza to jednak, że nie da się podjąć żadnej profilaktyki.

– Wiemy, jakie czynniki wpływają na narastanie oporność, a dzięki temu możemy to zjawisko znacząco spowolnić, a wiec lepiej kontrolować i ograniczyć. Kluczowe są: właściwe stosowanie antybiotyków, skuteczne programy kontroli zakażeń szpitalnych oraz przestrzeganie zasad higieny – wyjaśniła.

Źródło: Wprost, Rynek Zdrowia

Przeczytaj również: Nowe odkrycie: Superbakterie mogą zmieniać kształt, aby oprzeć się antybiotykom

Już dziś zarejestruj się na II Forum Zakażeń!

Przeczytaj bezpłatnie artykuł w czasopiśmie „Forum Zakażeń”:

Lekooporność u osób z zakażeniem HIV-1

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *