Badania naukowe Leczenie ran Newsy Pod sliderem

Badanie: istnieje powiązanie pomiędzy gojeniem ran w łuszczycy i SM

Proces gojenia się ran jest zaburzony zarówno u pacjentów chorych na łuszczycę, jak i tych cierpiących na stwardnienie rozsiane. Naukowcy z VA Medical Center w San Francisco postanowili zbadać patofizjologię obu tych przewlekłych schorzeń, aby sprawdzić, czy możliwe jest opracowanie dla nich lepszej i skuteczniejszej terapii.

Łuszczyca i SM mają wspólne cechy

Gojenie się ran jest znacznie osłabione zarówno w przebiegu łuszczycy, jak i stwardnienia rozsianego – obserwacja ta zapoczątkowała badania, które zostały przeprowadzone na oddziale dermatologicznym VA Medical Center w San Francisco w Kalifornii. Naukowcy postanowili sprawdzić, czy lepsze zrozumienie zaburzeń tego procesu może poprawić zrozumienie patofizjologii tych dwóch stanów przewlekłych i doprowadzić do opracowania wspólnej metody leczenia. Okazało się bowiem, że oba schorzenia mają wiele takich samych cech – charakteryzują się bowiem niewielkim swędzeniem, symetrią zmian skórnych, zaostrzeniem stanu po przerwaniu terapii kortykosteroidami, a także występującym w ich przebiegu zjawiskiem Koebnera, czyli pogarszaniem się stanu zdrowia spowodowanym urazem.

Zjawisko Koebnera (reakcja izomorficzna) zostało po raz pierwszy opisane w 1876 roku przez niemieckiego dermatologa Heinricha Koebnera, który zauważył, że u niektórych pacjentów łuszczyca rozwinęła się w miejscach otarć, ugryzień oraz świeżych tatuaży. Jego obserwacje zapoczątkował przypadek farmera, u którego choroba ta wystąpiła po tym, jak ugryzł go koń.

– Uraz został też opisany jako czynnik prowokujący do pierwszego i kolejnych rzutów stwardnienia rozsianego – zauważyła dr Vera B. Morhenn z wydziału dermatologii w San Francisco VA Medical Center w przeglądzie związku między gojeniem się ran, łuszczycą i stwardnieniem rozsianym opublikowanym czasopiśmie „Advances in Wound Care”. – Występowanie zjawiska Koebnera w łuszczycy i SM sugeruje, że etiologia obu tych chorób może dotyczyć również zaburzeń procesu gojenia ran.

Co wpływa na gojenie ran w przypadku łuszczycy?

Proces gojenia ran podzielić można na dwa etapy:

  • hemostaza,
  • zapalenie,
  • proliferacja,
  • remodeling tkanki.

– Kluczową rolę odgrywają tutaj keratynocyty i oligodendrocy. Keratynocyty są dominującymi komórkami w naskórku, więc muszą być w stanie szybko reagować, aby naprawić jakiekolwiek uszkodzenia. Syntezują one dużą liczbę cytokin, w tym czynnik martwicy nowotworów alfa (TNFα), czynnik wzrostu śródbłonka naczyniowego (VEGF) oraz obie konstytutywne i indukowalne formy syntazy tlenku azotu – wyjaśniła dr Vera B. Morhenn.

Oligodendrocyty natomiast to nieneuronalne komórki pochodzenia ektodermalnego, które stanowią część adherentnej struktury ośrodkowego układu nerwowego. Keratynocyty i oligodendrocy wytwarzają tlenek azotu (NO), czyli gaz, który jest ważny w procesie rozszerzania naczyń krwionośnych oraz odpowiada za odpowiedź immunologiczną i zapalną, dlatego też stanowi istotny czynnik gojenia się ran. NO stymuluje proliferację keratynocytów, wzmacnia ich ekspresję VEGF, a także aktywuje wytwarzanie ligandów receptora naskórkowego czynnika wzrostu (EGF).

W łuszczycy proliferacja keratynocytów nie zatrzymuje się, gdy nabłonek zaczyna się odbudowywać, a w przypadku stwardnienia rozsianego nie jest inicjowana naprawa osłonki mielinowej, która chroni nerwy, lub też zatrzymuje się, zanim proces gojenia dobiegnie końca.

Osoby z łuszczycą bardziej narażone na SM

– Procesy związane ze skórą wydają się naśladować procesy zachodzące w ośrodkowym układzie nerwowym, gdy uszkodzone nerwy są remielinizowane – stwierdziła dr Morhenn. – O tym, że układ nerwowy związany jest z rozwojem łuszczycy, świadczy fakt, że przerwanie nerwu w jednym obszarze ciała prowadzi do gojenia się tam ran łuszczycowych, podczas gdy po stronie przeciwległej nie ulegają one poprawie. Co więcej, wstrzyknięcie botoksu, lekarstwa blokującego ACh-R, bezpośrednio do rany łuszczycowej powoduje gojenie się tylko tej jednej zmiany.

Stwardnienie rozsiane natomiast charakteryzuje się zmniejszającą się siłą motoryczną, drętwieniem, nie wpływa jednak na skórę, z wyjątkiem świądu. Uwolnienie tlenku azotu przez komórki prekursorowe oligodendrocytów powoduje proliferację, ale nie prowadzi do remielinizacji. Jak zauważyła dr Morhenn, istnieje wyraźna zależność pomiędzy przebiegiem SM, oddziałującego na układ nerwowy, a ryzykiem rozwoju łuszczycy.

– Osoby z łuszczycą mają znacznie wyższe ryzyko zachorowania na SM, a im bardziej ciężka jest łuszczyca, tym bardziej prawdopodobne jest, że u danego pacjenta rozwinie się SM – powiedziała ekspertka z VA Medical Center w San Francisco. – Ponadto wiadomo już, że inhibitory TNFα, stosowane w celu poprawy stanu pacjenta z łuszczycą, mogą pogłębiać objawy SM, a nawet przyczynić się do pojawienia się tej choroby. Wiele podobieństw w patofizjologii zostało udokumentowanych w przypadku łuszczycy i stwardnienia rozsianego, a także w gojeniu się ran przy obu chorobach autoimmunologicznych, co sugeruje, że dalsze badania mogą prowadzić do lepszego zrozumienia procesu gojenia. Co więcej, być może te spostrzeżenia doprowadzą do opracowania nowych terapii zarówno łuszczycy, jak i stwardnienia rozsianego – podsumowała dr Morhenn.

Źródło: Dermatology Times

Przeczytaj również: Krakowscy naukowcy opracowują nowoczesne plastry na łuszczycę

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o