Badanie: w ranach u pacjentów z cukrzycą występują pewne szczepy gronkowca złocistego
Badania naukowe Diagnostyka Newsy Pod sliderem Zakażenia

Badanie: w ranach u pacjentów z cukrzycą występują pewne szczepy gronkowca złocistego

Szybkość i skuteczność gojenia się rany, w tym tej powstałej przy współistniejącej cukrzycy, zależy przede wszystkim od mikrobiomu. Naukowcy z Uniwersytetu w Pensylwanii udowodnili, że z niegojącymi się ranami cukrzycowymi związane są pewne szczepy gronkowca złocistego (Staphylococcus aureus), ponadto zidentyfikowali inne pospolite bakterie, które mogą zarówno upośledzić, jak i usprawnić gojenie.

„Badanie pozwoli w przyszłości identyfikować pacjentów z grupy ryzyka”

Każdy pacjent z cukrzycą narażony jest na rozwój zespołu stopy cukrzycowej, czyli niegojących się owrzodzeń stóp, które w najgorszych przypadkach mogą nawet doprowadzić do amputacji. Zdarza się, że z powodu uszkodzenia nerwów na skutek neuropatii, pacjent z początku nie dostrzega rozwoju owrzodzenia, gdyż nie czuje towarzyszącego mu bólu. Ponieważ obecnie stosowane metody leczenia nie zawsze wystarczają, a rana często bywa wykryta zbyt późno, chory żyje z nią wiele miesięcy, a nawet lat.

W ramach najnowszego studium amerykańscy badacze z Uniwersytetu w Pensylwanii wykorzystali sekwencjonowanie DNA o wyższej niż dotąd rozdzielczości, co pozwoliło im na zidentyfikowanie gatunków i podgatunków mikroorganizmów z przewlekłych ran. Następnie sprawdzili, jaka korelacja zachodzi między ich rodzajem i ilością a rokowaniami pacjentów, pobierając próbki z ran 46 chorych co dwa tygodnie przez pół roku bądź do czasu amputacji lub wygojenia się rany.

– (…) Ranom nie poświęca się tyle uwagi, co innym chorobom, a są one bardzo powszechne. Nasze badanie poprawia wiedzę o tym, jak bakterie upośledzają albo usprawniają gojenie – podkreśliła prof. Elizabeth Grice.

W większości owrzodzeń wykryty został Staphylococcus aureus, czyli gronkowiec złocisty, a właściwie jego konkretne szczepy. Sekwencjonowanie DNA wykazało bowiem, że część z nich pojawiało się jedynie w tych ranach, które nie zagoiły się w ciągu pół roku od zranienia. Naukowcy postanowili więc przeprowadzić dalsze badania, z których wynikło, że szczepy „niegojenia” były lepiej wyposażone pod kątem powodowania uszkodzenia tkanek i wymykania się antybiotykom, co potwierdziły testy przeprowadzone na myszach. Z kolei inna powszechna występująca bakteria – Alcaligenes faecalis – wiązała się z szybszym gojeniem ran.

Możliwe, że istnieją bakterie, które de facto korzystnie wpływają na rany. (…) Mamy nadzieję, że nasze badanie pozwoli w przyszłości identyfikować pacjentów z grupy ryzyka i doprowadzi do innowacji terapeutycznych, które są tak bardzo potrzebne – podsumowała prof. Grice.

Wyniki pokazują, że monitorowanie mikroorganizmów obecnych w ranach może dostarczyć ekspertom informacji dotyczących tego, jaki rodzaj terapii będzie najskuteczniejszy dla różnego rodzaju uszkodzeń skóry i tkanek.

Źródło: University of Pennsylvania School of Medicine

Przeczytaj również: Zakażenia skóry i tkanki podskórnej podczas I Forum Zakażeń: nie wygrywamy w wyścigu ewolucyjnym

Przeczytaj bezpłatnie artykuł w czasopiśmie „Leczenie Ran”:

Superbakteria w zespole stopy cukrzycowej – wygrana w nierównej walce

1
Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Evalow
Gość