Ekspertka: niewłaściwe korzystanie ze słońca to główny winowajca czerniaka

Ten tekst przeczytasz w < 1 min.

Jak informuje dr Małgorzata Słowik-Rylska, czerwona skóra po opalaniu nie jest normą, jest to znak ostrzegawczy, który wysyła organizm. Według danych Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) na całym świecie rocznie diagnozuje się 325 tys. nowych przypadków czerniaka.

Zapobieganie nowotworom

Czerniak jest jednym z najczęściej diagnozowanych nowotworów skóry, jednak wczesne wykrycie raka zwiększa szanse na wyleczenie o ponad 90%.

– Statystyki pokazują, że przypadków raka skóry, w tym czerniaka i raków nieczerniakowych, wciąż przybywa. Poparzenia słoneczne i niewłaściwe korzystanie ze słońca są głównymi winowajcami. Słońce jest nam potrzebne, poprawia nastrój i wspomaga produkcję witaminy D, ale poparzenia słoneczne mogą prowadzić do mutacji w skórze, które w przyszłości mogą zainicjować nowotwór – powiedziała dr Małgorzata Słowik-Rylska, prezes oddziału świętokrzyskiego Polskiego Towarzystwa Dermatologicznego.

Specjalistka apeluje również, aby nie lekceważyć czerwonej skóry po opalaniu, ponieważ jest to reakcja obronna organizmu na nadmierną ekspozycję. Zaczerwienienie skóry jest sygnałem, że doszło do uszkodzenia skóry. Co więcej, dr Słowik-Rylska dodała, że nie wolno lekceważyć poparzeń słonecznych, ponieważ każde z nich może przyczynić się do powstania nowych znamion na skórze. Nowe znamiona są podatne na mutacje, które w konsekwencji mogą prowadzić do raka skóry.

– Ważne jest, aby unikać wielokrotnych poparzeń, kumulacyjnej dawki promieniowania UV i dbać o odpowiednią ochronę skóry za każdym razem, gdy jesteśmy narażeni na działanie słońca – dodałam ekspertka.

Nie należy również całego wolnego czasu przeznaczać na opalanie. Specjaliści są zdania, że nie ma uniwersalnego czasu bezpiecznego opalania, wszystko zależy od typu skóry. Zaleca się również stosowanie kremów SPF przez cały rok.

– Nie powinniśmy pozwalać, aby nasza skóra stawała się czerwona od słońca. Nawet jeśli ktoś twierdzi, że „tak ma” nie jest to prawidłowe i nie może być traktowane jako usprawiedliwienie. Należy stosować filtry przeciwsłoneczne, ale także pamiętać, że dzięki nim nie możemy przebywać na słońcu bez ryzyka, a jedynie nieco dłużej. Przede wszystkim należy unikać słońca między godziną 10 a 16. W upalne dni warto nosić kapelusz i przewiewne ubrania z długim rękawem – podsumowała ekspertka.

Dzieci wymagają większej ochrony

Bardzo ważne jest, aby zadbać o odpowiednią ochronę przeciwsłoneczną dla dzieci. Skóra najmłodszych jest dużo wrażliwsza niż dorosłych.

– Nigdy nie powinniśmy pozwalać dzieciom opalać się jak dorosłym. Wrażliwa skóra dzieci jest bardziej narażona na uszkodzenia spowodowane promieniowaniem UV, co może prowadzić do poważnych problemów zdrowotnych w przyszłości. Dzieci powinny być chronione przed słońcem, nosić filtry przeciwsłoneczne i przebywać w cieniu. Kąpiele wodne powinny odbywać się w ochronnych ubraniach – dodała dermatolog.

Krem z filtrem powinien być nałożony co najmniej 15 minut przed wyjściem i ponownie aplikowany co kilka godzin, również po kąpieli.

Co więcej, należy regularnie badać znamiona, które pojawiają się na ciele.

– Jeśli znamię zmienia kolor, kształt, szybko rośnie lub pojawia się nowa zmiana skórna, należy skonsultować się z lekarzem. Indywidualne podejście jest kluczowe – podsumowała ekspertka.

Źródło: rynekzdrowia.pl