Larwy muchy pomagają skutecznie oczyszczać rany
Leczenie ran Newsy Pod sliderem

Larwy much pomagają skutecznie oczyszczać rany

Ten tekst przeczytasz w 3 min.

Podczas II Forum Leczenia Ran w Zakopanem eksperci z kraju oraz zagranicy dzielili się wiedzą i doświadczeniem na temat skutecznych metod czyszczenia i leczenia ran. Jedną z nich jest larwoterapia, czyli wykorzystanie larw muchy zielonej Lucilia sericata  w procesie oczyszczania ran z tkanek martwiczych, o czym opowiadała dr Magdalena Bugaj ze Wschodniego Centrum Leczenia Oparzeń i Chirurgii Rekonstrukcyjnej w Łęcznej.

Larwy muchy od wieków znane w leczeniu ran

Wykorzystywanie larw much do leczenia ran znane jest już od starożytności – metodę tę nawet 2 tysiące lat temu stosowali Majowie, jednak później na długo została ona zapomniana. Powrócono do niej w latach 90. XX wieku, kiedy jej skuteczność ponownie odkryli naukowcy ze Stanów Zjednoczonych, którzy larwoterapię zaczęli stosować w celu oczyszczania ran. Niedługo później, to znaczy w momencie, kiedy pojawiła się antybiotykoterapia i okazało się, że larwy mogą przenosić pewne choroby, zrezygnowano z tego sposobu na rzecz chirurgicznego oczyszczania ran.

– W niektórych jednak przypadkach chirurgiczne leczenie ran jest bardziej obciążające dla pacjenta, wiąże się ze znieczuleniem bądź z bólem. Larwoterapia jest mniej inwazyjna, a daje bardzo dobre efekty, jeżeli chodzi o oczyszczenie ran. Larwy ponadto neutralizują biofilm bakteryjny, który niestety jest wielkim wrogiem w leczeniu ran – powiedziała dr Magdalena Bugaj, chirurg ze Wschodniego Centrum Leczenia Oparzeń i Chirurgii Rekonstrukcyjnej w Łęcznej.

Jak zaznaczyła ekspertka, pacjenci coraz chętniej poddają się leczeniu ran metodą larwalną i często sami pytają o tę terapię.

– Zdarza się, że pacjenci po prostu nie chcą, żeby jakieś robaczki chodziły im po ranie, dlatego przy niewielkich ranach przewlekłych stosujemy larwoterapię w opatrunkach okluzyjnych, czyli zamkniętych. W takich opatrunkach nie widać larw i nie stanowi to już dla pacjenta takiego dyskomfortu wizualnego – wyjaśniła dr Bugaj.

Larwy oczyszczają ranę precyzyjniej niż chirurg

Wykorzystywana w celu oczyszczania ran Lucilia sericata, czyli larwy much zielonych hodowanych laboratoryjne, w sterylnych warunkach ze sterylizacją jaj, wydziela enzymy trawienne na zewnątrz, więc fizycznie nie zjada martwej tkanki – trawi ją zewnątrzustrojowo. Następnie rozpuszczona przez enzymy martwica zostaje wchłonięta przez larwę.

– Larwa nie rusza natomiast żywych tkanek, czyli jest bardziej selektywna niż chirurg – wyjaśniła Bugaj.

Wykorzystywane w celach terapeutycznych larwy much są jednorazowego użytku. Żyją od 48 do 72 godzin, a następnie zostają zneutralizowane. Aby leczenie było skuteczne, należy zastosować od 3 do 5 larw na centymetr kwadratowy rany, jednak ich ilość zależy również od wielkości i grubości martwicy pokrywającej ubytek, a także od stopnia zakażenia bakteryjnego. Sesje z ich użyciem można powtarzać kilkakrotnie, a jedna trwa nawet do kilku dni – tyle, ile wynosi cykl życia larw. W tym czasie nieustannie działają one w ranie pacjenta.

W Polsce larwoterapię stosuje się przede wszystkim w leczeniu stopy cukrzycowej, owrzodzeń żylnych, odleżyn, wszelkich ran przewlekłych, ran pourazowych i oparzeń.

Jak prawidłowo aplikować opatrunek z larwami?

Eksperci podają, że w celu prawidłowej aplikacji opatrunku z larwami much należy zastosować się do poniższych wskazówek:

  1. Jaja much – poddane wcześniejszej sterylizacji – należy pasażować na sterylnym podłożu.
  2. W celu wykluczenia możliwości przeniesienia przez nie drobnoustrojów do organizmu człowieka przeprowadza się testy bakteriologiczne.
  3. Po wykluciu się jaj hodowla jest ściśle kontrolowana i przeprowadzana w optymalnych warunkach temperatury i wilgotności.
  4. Zanim larwy zostaną przeniesione do opatrunku, należy ponownie przeprowadzić testy bakteriologiczne, które potwierdzą ich sterylność.
  5. I stadium larwalne w sterylnych warunkach jest pasażowane na opatrunek.
  6. Tego rodzaju opatrunki przenoszone są do fiolek i utrzymywane w stanie gotowości do użycia w niskich temperaturach – należy jednak zaaplikować je nie później niż 48 godzin od daty produkcji.
  7. Przed aplikacją opatrunku przemywa się ranę roztworem soli fizjologicznej.
  8. Zużyty opatrunek natomiast należy umieścić w pojemniku z alkoholem izopropylowym. Po ok. 30 minutach wszystkie znajdujące się w opatrunku larwy gina, a zużyty opatrunek nadaje się do utylizacji wg lokalnych norm segregacji śmieci.

Źródło: PAP / zdrowie.dziennik.pl

Przeczytaj również: Błony płodowe skuteczne w leczeniu ran i oparzeń

Przeczytaj bezpłatnie artykuł w czasopiśmie „Chirurgia Plastyczna i Oparzenia”:

Zastosowanie larw Lucilia sericata w leczeniu oparzeń

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *