Leczenie przewlekłego owrzodzenia prawej goleni (case study)
Case study Leczenie ran Newsy Obok slidera Owrzodzenia żylne Owrzodzenia żylne goleni Pielęgnacja Rodzaje ran

Leczenie przewlekłego owrzodzenia prawej goleni (case study)

Ten tekst przeczytasz w 7 min.

Szacuje się, że na owrzodzenie goleni cierpi 1% dorosłej populacji i stanowi ono szczególne niebezpieczeństwo dla osób po 70. roku życia – w tym wieku u około 40% mężczyzn i 50% kobiet występują rany na kończynach dolnych. W rozmowie z ForumLeczeniaRan.pl pielęgniarka specjalizująca się w leczeniu ran, Bogumiła Aziewicz-Gabis opisuje przypadek pacjentki z przewlekłym owrzodzeniem prawej goleni, w leczeniu której pomogło zastosowanie specjalistycznych opatrunków.

Problemy z gojeniem wynikały z błędów w zaopatrywaniu rany

19 stycznia 2018 roku do leczenia zgłosiła się pacjentka w wieku 82 lat z przewlekłym owrzodzeniem prawej goleni. Jak wyjaśnia pielęgniarka Bogumiła Aziewicz-Gabis, rana ta pojawiła się na jej nodze już wcześniej i kobieta była poddawana leczeniu, odbyła również konsultację w Poradni Chirurgii Naczyniowej.

– Było to owrzodzenia podudzia prawego po zewnętrznej stronie o wymiarach 15–10 cm, z trzema małymi nadżerkami wokół rany o średnicach od 0,5 cm2 do 2 cm2 i innymi mniejszymi rankami, z obecnymi w nim bakteriami oraz śladami ucisku – mówi Bogumiła Aziewicz-Gabis w rozmowie z ForumLeczeniaRan.pl. Pacjentka miała ją przez półtora roku, zanim trafiła do mnie z raną przedziwną, charakteryzującą się dość dużym wysiękiem.

W dniu 24 października 2017 roku pobrano ambulatoryjnie tlenowy wymaz z rany, w którym wyhodowano:

  • Staphylococcus aureus (+++) jako drobnoustrój alarmowy – oporny na wszystkie antybiotyki beta-laktamowe;
  • Enterococcus faecalis (+++);
  • Proteus mirabilis (+++);
  • Pseudomonas aeruginosa (+++).

Stan owrzodzenia z dnia 19 stycznia 2018 roku. Fot.: prywatne archiwum Bogumiły Aziewicz-Gabis.

Stan owrzodzenia z dnia 19 stycznia 2018 roku. Fot.: prywatne archiwum Bogumiły Aziewicz-Gabis.

Mimo wdrożonego leczenia stan rany nie poprawiał się – te trudności w gojeniu wyjaśnia pielęgniarka prowadząca Gabinet Usług Pielęgniarskich „Bogumiła”:

– Zanim pojawiła się u mnie, robiono podstawowe błędy związane głównie z niestosowaniem procedur – przede wszystkim nie przeprowadzano mycia, odkażania i lawaseptyki skóry wokół rany – mówi Bogumiła Aziewicz-Gabis. Pacjentka była wręcz zaskoczona, gdy mnie te procedury zajmowały tak dużo czasu. Jeżeli jednak odkażam ranę za pomocą podchlorynów, które dedykowane są do utrzymywania przez15 minut, to ja właśnie tyle czasu pozostawiam przymoczek. Może się wydawać, że są to jedynie drobiazgi – a jednak mają ogromne znaczenie. Niezwykle istotna była również zastosowana kompresjoterapia, ponieważ bez prawidłowej kompresji owrzodzenia żylnego po prostu nie da się wyleczyć.

Dzięki opatrunkom wysięk schodził z rany bezboleśnie

W dniu 19 stycznia 2018 roku, kiedy trafiła do pielęgniarki Bogumiły Aziewicz-Gabis, 82-letnia pacjentka była w stanie ogólnym dobrym, w wywiadzie podawała nadciśnienie tętnicze uregulowane lekami. Na ranach znajdowały się przesączone żółtawą wydzieliną opatrunki gazowe owinięte bandażem elastycznym. Brzegi owrzodzeń były nierówne, płaskie, a łożysko ściśle wypełnione włóknikiem i martwicą oraz pokryte biofilmem. Skóra wokół ran pokryta była tkanką bliznowatą oraz małymi nadżerkami, zaobserwowano także wyraźny obrzęk kończyny dolnej prawej od palców do kolana. Po dokładnym umyciu i oczyszczeniu owrzodzenia za pomocą pianki, lawaseptyku, mechanicznego czyszczenia łyżeczką kostną i soli fizjologicznej, pielęgniarka zabezpieczyła brzegi rany maścią cynkową i założyła odpowiedni opatrunek. Jego wybór wyjaśniła w rozmowie z Evereth News:

– Na rynku pojawił się akurat opatrunek UrgoClean® Ag i postanowiłam zastosować go ze względu na obecny w ranie biofilm – mówi Bogumiła Aziewicz-Gabis. Równolegle prowadziłam drugą pacjentkę, którą również leczyłam za jego pomocą. Był to pierwszy opatrunek, do którego biofilm pięknie się przyklejał, dzięki czemu nie musiałam tak głęboko czyścić – po prostu odklejał się on razem z nim, a pacjentka przy tym nie cierpiała.

Stan owrzodzenia z dnia 26 stycznia 2018 roku. Fot.: prywatne archiwum Bogumiły Aziewicz-Gabis.

Stan owrzodzenia z dnia 26 stycznia 2018 roku. Fot.: prywatne archiwum Bogumiły Aziewicz-Gabis.

Stan owrzodzenia z dnia 26 stycznia 2018 roku – brzegi zabezpieczone maścią cynkową. Fot.: prywatne archiwum Bogumiły Aziewicz-Gabis.

Stan owrzodzenia z dnia 26 stycznia 2018 roku – rany zabezpieczone opatrunkiem. Fot.: prywatne archiwum Bogumiły Aziewicz-Gabis.

Stan owrzodzenia z dnia 26 stycznia 2018 roku – rany zabezpieczone opatrunkiem. Fot.: prywatne archiwum Bogumiły Aziewicz-Gabis.

Pacjentka otrzymała następujące zalecenia: możliwe chodzenie (wskazane krótkie spacery z osobą towarzyszącą) oraz zmianę sposobu odżywiania – redukcja masy ciała. Zakazano jej również długiego stania oraz siedzenia z opuszczonymi nogami. Opatrunki zmieniano co trzy doby, każdorazowo usuwając mechanicznie narastającą włókninę oraz biofilm. Od 13 lutego 2018 roku zrezygnowano z czyszczenia rany łyżeczką kostną – opatrunek UrgoClean® Ag przyczynił się do zaprzestania narastania włóknika, a pojawiający się biofilm schodził wraz z opatrunkiem, dzięki czemu wystarczała toaleta rany oraz jej odkażenie.

– Na początku używałam opatrunku UrgoClean® Ag, a następnie samego UrgoClean®. Dzięki obecności srebra wysięk i biofilm schodził razem z opatrunkiem – opowiada Bogumiła Aziewicz-Gabis. Pacjentka już wcześniej była leczona srebrem, jednak ja uważam, że żaden poprzedni opatrunek nie zadziałał tak skutecznie. Często używam Urgo Clean® tam, gdzie korzystam również z jodu, i uważam, że jest fantastycznym opatrunkiem. Nie tylko sprawia, że biofilm pięknie się przykleja i odchodzi od rany, ale również stanowi świetny opatrunek bezpośredni na ranę, przez który wydzielina może przechodzić do opatrunku wtórnego, np. UrgoTul Absorb lub UrgoTul Absorb Border. Ponadto taką płaską ranę, jak owrzodzenie podudzia, można nim bardzo ładnie wyłożyć. Oprócz UrgoClean® i UrgoClean® Ag stosowana była również dwuwarstwowa kompresja profesjonalna II stopnia.

Stan owrzodzenia z dnia 9 lutego 2018 roku. Fot.: prywatne archiwum Bogumiły Aziewicz-Gabis.

Stan owrzodzenia z dnia 9 lutego 2018 roku. Fot.: prywatne archiwum Bogumiły Aziewicz-Gabis.

Stan owrzodzenia z dnia 9 lutego 2018 roku – rana zabezpieczona opatrunkiem. Fot.: prywatne archiwum Bogumiły Aziewicz-Gabis.

Pojawiły się komplikacje w gojeniu

Kolejne wizyty odbywały się co 3–4 dni. Rana systematycznie zmniejszała się, ziarninowała i naskórkowała. Jak zaznacza Bogumiła Aziewicz-Gabis, wpłynąć mogło na to nie tylko zastosowanie odpowiednich opatrunków, ale również prawidłowe opracowanie rany:

– Być może rana wygoiła się szybciej, ponieważ ja każde uszkodzenie tkanek skórnych zabezpieczam maścią cynkową bądź innym tłustym preparatem, aby ochronić skórę, która – będąc w ten sposób zabezpieczona – nie odparza się od wydzielimy i bardzo ładnie naskórkuje – dodaje.

Stan owrzodzenia z dnia 13 lutego 2018 roku. Fot.: prywatne archiwum Bogumiły Aziewicz-Gabis.

Stan owrzodzenia z dnia 13 lutego 2018 roku. Fot.: prywatne archiwum Bogumiły Aziewicz-Gabis.

Stan owrzodzenia z dnia 13 lutego 2018 roku. Fot.: prywatne archiwum Bogumiły Aziewicz-Gabis.

Stan owrzodzenia z dnia 15 lutego 2018 roku – rana zabezpieczona opatrunkiem. Fot.: prywatne archiwum Bogumiły Aziewicz-Gabis.

Jednak w dniu 13 marca 2018 roku pacjentka przyszła na wizytę kontrolną z opatrunkiem zsuniętym do połowy podudzia.

– Rana goiła się ładnie i prawidłowo, ale w pewnym momencie, w okolicach świąt pacjentka przez cały dzień stała w kuchni, ucisk zsunął się z goleni i rany zrobiły się ponownie – wyjaśnia pielęgniarka prowadząca Gabinet Usług Pielęgniarskich „Bogumiła”.

W tym przypadku ponownie zastosowano ten sam sposób postępowania z raną, ale zamiast opatrunku UrgoClean® Ag wykorzystano UrgoClean® oraz kompresjoterapię jak dotychczas. Bogumiła Aziewicz-Gabis opowiada również, że podczas ostatnich wizyt, gdy rana już naskórkowała, zaopatrzyła kobietę w odpowiednie podkolanówki o II stopniu ucisku:

– Pod koniec terapii nauczyłam pacjentkę korzystania z podkolanówek i ostatnie wizyty to była właśnie taka nauka. Wychodząc ode mnie po raz ostatni, umiała już robić to samodzielnie, miała też świadomość, że musi chodzić w nich regularnie – mówi w rozmowie z Evereth News.

Stan owrzodzenia z dnia 16 marca 2018 roku. Fot.: prywatne archiwum Bogumiły Aziewicz-Gabis.

„Pacjentka do tej pory wysyła mi kartki świąteczne”

Podczas ostatniej wizyty, która miała miejsce 11 kwietnia 2018 roku, stwierdzono wygojenie ran – tylko jedna niewielka rana była w fazie naskórkowania. Bogumiła Aziewicz-Gabis założyła na nią ostatni opatrunek i zaleciła pacjentce natłuszczanie skóry.

– Rana wygoiła się całkowicie, później ta pani miała jeszcze ze mną kontakt – do tej pory wysyła mi kartki świąteczne – podsumowuje pielęgniarka.

Jak pokazuje ten przypadek, zastosowanie podczas leczenia ran odpowiednich schematów postępowania miejscowego znacznie skróciło ich proces gojenia przewlekłego owrzodzenia prawej goleni. Ponadto wykorzystanie w opisanym przypadku opatrunków UrgoClean® Ag, a następnie  UrgoClean® przyczyniło się do samodzielnego odklejania włóknika i biofilmu od rany, co pozwoliło odstąpić od czyszczenia rany łyżeczką kostną oraz oszczędziło bólu pacjentce.

Stan owrzodzenia z dnia 11 kwietnia 2018 roku – rany wygojone. Fot.: prywatne archiwum Bogumiły Aziewicz-Gabis.

 

Artykuł powstał we współpracy z firmą Urgo Medical.

 

Przeczytaj także:

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *