Newsy Pod sliderem

Lekarze odbudowali szczękę kobiety po nowotworowym owrzodzeniu jamy ustnej wielkości grochu

Ali Campbell, 53-letnia kobieta z Shillingstone próbowała wszelkich środków zaradczych, gdy w lutym 2017 roku odkryła w jamie ustnej owrzodzenie wielkości grochu. Okazało się, że to agresywny rak, a jedyną metodą jego leczenia była rekonstrukcja szczęki za pomocą tytanowych płytek i kości z ramienia pacjentki. Obecnie zmaga się ona z kosmetycznymi niedoskonałościami po operacjach.

„Obudziłam się, wyglądając jak Frankenstein”

W lutym 2017 roku 53-letnia Ali Campbell z Shillingstone odkryła w kąciku swoich ust po wewnętrznej stronie owrzodzenie wielkości grochu, które nie znikało przez 3 tygodnie mimo zastosowania wszelkiego rodzaju środków zaradczych. Kiedy pokazała je swojemu lekarzowi rodzinnemu, ten wysłał ją do szpitala, gdzie niemal natychmiast postawiono diagnozę – agresywny nowotwór. Kobietę zapisano na 12-godzinną operację, aby wyciąć guza i zrekonstruować szczękę za pomocą tytanowych płytek oraz kości z jej ramienia. Ale mimo remisji i przy wsparciu męża, Iana, 53-letniego Iana, Ali powiedziała, że całe doświadczenie pozostawiło po sobie zespół stresu pourazowego, zmęczenie i brak akceptacji swojego wyglądu, przez co boi się opuszczać dom.

– Po operacji obudziłam się z 48 zszywkami od mojej lewej pachy do boku pleców, brakującymi zębami i raną na szyi. To zszokowało mnie najbardziej – powiedziała pacjentka. Wiedziałam o tym przed zabiegiem, ale nie sądziłam, że zamknięcie rany na plecach będzie wymagało użycia 48 zszywek. Obudziłam się, wyglądając jak Frankenstein. Z powodu wyglądu mojej twarzy niechętnie wychodzę na zewnątrz, bo bardzo się przejmuję, nawet przy spotkaniach z kimś, kogo znam. Nigdzie nie jeździłam przez prawie dwa lata. Teraz jestem w stanie odwiedzić przyjaciół w ich domu, ale wciąż mam problemy z wychodzeniem do miejsc publicznych.

„Mimo że radioterapia trwała kilka minut, czułam, jakbym spędzała tam kilka godzin”

Kiedy Ali powiedziała swojemu lekarzowi rodzinnemu, że owrzodzenie zaczęło się jako biała plamka, a z czasem stało się bolesne i urosło do wielkości grochu, została szybko wysłana do szpitala, gdzie lekarze zapisali ją na operację na kwiecień, informując również, że gdyby zareagowała później, agresywny nowotwór pierwszego stopnia mógłby rozwinąć się do stadium czwartego w ciągu kolejnych dwóch tygodni. Biopsje wykonane podczas operacji wykazały również, że rak doszedł do kości, przez co kobieta będzie potrzebowała 6-tygodniowej radioterapii. Tę pacjentka opisała jako „najgorszą część swojego leczenia”.

– W tamtym czasie było naprawdę ciężko, mój mąż często płakał, ale ja po prostu starałam się przyjąć pozytywne nastawienie – powiedziała. – Miałam tak wiele do załatwienia, ponieważ prowadziłam własny biznes, który musiałam zamknąć, więc całe moje życie zmieniło się z dnia na dzień. Miałam zostać w szpitalu przez 30 dni po operacji, ale lekarze zgodzili się mnie wypuścić po dwóch tygodniach. Potem jednak okazało się, że potrzebuję radioterapii. W jej trakcie jest się całkowicie unieruchomionym, maszyna uderza w twarz – to było naprawdę okropne, nawet mówienie o tym powoduje, że żołądek mi się skręca. Przez to wszystko ujawnił się u mnie zespół stresu pourazowego. Mimo że radioterapia trwała tylko kilka minut, czułam się, jakbym spędzała tam kilka godzin. Ponadto musiałam szukać pomocy finansowej od fundacji Dorset Cancer Care, aby mieć benzynę na codzienne dojazdy do ośrodka.

W 2018 roku nowotwór jamy ustnej zdiagnozowano u 8337 osób w Wielkiej Brytanii

Przed kobietą jeszcze trzy główne operacje – przeszczep kości z biodra do szczęki, dopasowanie implantów zębów oraz odtworzenie lewej strony twarzy, która opadła po operacji. Dziś musi nosić specjalnie uformowaną szynę, która podtrzymuje jej szczękę w czasie oczekiwania na kolejną operację. Wciąż zmagając się z codziennym bólem, Ali od dwóch i pół roku przyjmuje morfinę i cierpi z powodu chronicznego zmęczenia.

Jak pokazują dane zebrane przez Oral Health Foundation, przypadki raka jamy ustnej w Wielkiej Brytanii wzrosły do rekordowo wysokiego poziomu. W ubiegłym roku tę chorobę zdiagnozowano u 8337 osób, co stanowi wzrost o 2/3 względem roku 2007. Dr Nigel Carter, dyrektor naczelny Oral Health Foundation, powiedział, że należy zrobić więcej, aby zwiększyć świadomość społeczeństwa na temat nowotworów jamy ustnej.

– Podczas gdy liczba większości nowotworów maleje, przypadki raka jamy ustnej zdarzają się coraz częściej – dodał ekspert. – To teraz nowotwór, który naprawdę może dotknąć każdego.

Źródło: Dailymail.co.uk

Przeczytaj również: Powikłania związane z zabiegami kosmetycznymi twarzy

Przeczytaj bezpłatnie artykuł w czasopiśmie „Pielęgniarstwo w Anestezjologii i Intensywnej Opiece”:

Jeszcze raz o sanacji jamy ustnej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *