Owrzodzenie żylakowe
Leczenie ran Obok slidera Opatrunki Owrzodzenia żylne Owrzodzenia żylne goleni Rodzaje ran

Owrzodzenie żylne – jak leczyć?

Ten tekst przeczytasz w 2 min.

Owrzodzenia żylne to jedno z najbardziej niebezpiecznych powikłań związanych z przewlekłą niewydolnością żylną. Występują one przy już istniejących żylakach i zazwyczaj powodują ból o dużym nasileniu. Leczenie tego typu owrzodzeń jest często procesem długotrwałym, a także uzależnionym od stopnia ich zaawansowania. 

Czym są owrzodzenia żylne?

Owrzodzenia żylne powstają w następstwie przewlekłej niewydolności żylnej, czyli zastoju krwi w żyłach na skutek wstecznego przepływu żylnego, a także zwężenia bądź niewydolności żył. Niewydolność żylna jest chorobą, która z początku objawia się niewielkimi obrzękami okolicy kostek. Następnie pojawiają się bóle goleni, skurcze mięśni, widoczne stają się również żylaki. Ich powstaniu bardzo często towarzyszy szereg zmian naczyniowych, bezpośrednio prowadzących do powstania owrzodzeń. Są to zmiany związane z infekcjami bakteryjnymi i grzybiczymi w okolicach żył, których przebieg jest dla pacjenta bolesny i może trwać przez bardzo długi czas.

Gdzie najczęściej pojawiają się owrzodzenia żylne?

Owrzodzenia żylne powstają w miejscach, w których dochodzi do zastoju krwi w żyłach pacjenta. Najczęściej pojawiają się na przedniej i bocznej stronie podudzia oraz stawu skokowego. Rany są zazwyczaj małe i płytkie, choć może się zdarzyć, że nad dużym żylakiem powstanie także rana głęboka, powiększająca się w pozycji stojącej.

Jak leczyć owrzodzenia żylakowe?

Postępowanie w przypadku ran żylne jest uzależnione m.in. od stopnia ich zaawansowania. Najczęściej stosowanymi podczas terapii takich owrzodzeń metodami są:

  • bandaże uciskowe,
  • pończochy uciskowe,
  • leki ogólne,
  • leki miejscowe,
  • leczenie chirurgiczne.

Terapia uciskowa, inaczej zwana kompresjoterapią, polega na wykorzystaniu ciśnienia hydrostatycznego w celu zlikwidowania obrzęków, obniżenia ciśnienia w żyłach oraz redukcji przenikania płynu poza naczynia. W tej metodzie używa się specjalistycznych podkolanówek, które przeznaczone są dla chorych z czynnym owrzodzeniem, lub jedno-, dwu-, trzy- bądź czterowarstwowych bandaży uciskowych, z jednoczesnym wykorzystaniem opatrunków nowej generacji. Oba te sposoby redukują nadciśnienie żylne krwi, a w połączeniu z opatrunkami poprawiają środowisko gojenia się rany. Chirurgiczne sposoby leczenia owrzodzeń żylnych natomiast stosuje się wówczas, gdy terapia zachowawcza okazuje się niewystarczająca, a stan pacjenta pozwala na przeprowadzenie zabiegu. Do leczenia farmakologicznego zaś stosuje się pentoksyfilinę i diosminę. Wymaga ono dokładnej diagnostyki ran, dzięki której możliwe będzie określenie ich rodzaju oraz czynników towarzyszących.

Jak dobrać odpowiedni opatrunek?

W przypadku dobierania opatrunku do owrzodzeń żylakowych ważne jest określenie rodzaju rany, tzn. czy jest ona martwicza, zakażona, ziarninująca czy naskórkująca. W tym celu wykorzystuje się tzw. skalę kolorową, dzięki której możliwe staje się określenie stopnia rozwoju owrzodzenia żylakowego. Znaczny wpływ na opatrunek ma również lokalizacja rany. Czynnikami, które zwiększają prawdopodobieństwo wygojenia się tego rodzaju owrzodzenia, są m.in. właściwa temperatura, odpowiednie pH oraz utrzymanie wilgotnego środowiska. Zazwyczaj wykorzystuje się w takim przypadku opatrunki:

  • hydrokoloidowe – umożliwiają one utrzymanie wilgotnego środowiska, ponadto ułatwiają oczyszczanie ran i wchłaniają wysięk,
  • alginianowe – wykorzystywane przy ranach z obfitym wysiękiem oraz krwawieniem,
  • opatrunki piankowe – regulują wilgotność środowiska w ranie, występują w wersjach z substancjami przeciwdrobnoustrojowymi lub bez
  • złożone bądź mieszane.

Jeżeli rana nie jest głęboka i nie stwarza bezpośredniego zagrożenia dla życia pacjenta, w leczeniu można również wykorzystać hydrożele, dekstranomery, hydrowłókniste i włókniste opatrunki siatkowe i chłonne lub błony poliuretanowe. Choć dobór właściwego opatrunku może sprawiać trudności, zastosowanie idealnego do danego owrzodzenia żylakowego rodzaju może skutkować jego szybszym i bardziej efektywnym gojeniem.

 

Przeczytaj bezpłatnie pokrewny artykuł w czasopiśmie „Leczenie Ran”:

Nawrotowy charakter owrzodzeń żylnych kończyn dolnych. Problem wciąż aktualny

 

2 thoughts on “Owrzodzenie żylne – jak leczyć?

  1. Metodę kompresji STANOWCZO ODRADZAM. Opiszę w wielkim skrócie z jakim dramatem wiązała się ona dla mojej matki.
    Moja mama miała owrzodzenie żylne, rana wielkości 5 na 7 cm (posiadam zdjęcia z całego procesu leczenia). Pielęgniarka doradziła metodę kompresji u Pana doktora Majewskiego (gabinet Tychy Mikołowska). Metoda niezwykle kosztowna i bolesna. Pan doktor zalecił przykładanie opatrunku ZETUVIT dociskając do rany bez dostępu powietrza. Najpierw miało być gorzej a potem się zacząć goić. Po kliku dniach kolejna wizyta, zmiana opatrunku, i tu DOKTOR POWINIEN SIĘ WYCOFAĆ. Rana objęła już całą nogę wokół od kostki do kolana! Cieknący żółty wysięg, żrący bolesny. Lekarz nadal kazał przykładać te dramatyczne opatrunki, przepisał leki i umówił kolejną wizytę, na którą z ogromnym bólem nie można było się wręcz doczekać. To był ostatni dzień kiedy mama stała na własnych nogach o kulach. Dał skierowanie do komory hiperbarycznej, żeby się jej pozbyć, a nawet prostak wie, że osoba z astmą i POCHP nie nadaje się do takiego leczenia! Leki, które przepisał doprowadziły do krwotoków z nosa tak częstych, że dostała anemii, więc (na ostatniej wizycie) skierował do szpitala, do Ochojca– powód krwotoki z nosa. Jak się okazało w tym szpitalu miał Pan doktor Majewski dyżury. Dwa razy przyszedł do mamy i za każdym razem zerwał jej opatrunek przyrośnięty do rany, po czym wrzeszczała z bólu i posikała łóżko! Od tego czasu już nie chodziła, opadła z sił doszczętnie. Na tym oddziale zjawił się inny lekarz, który od razu powiedział, że mama jest uczulana na te opatrunki, i że już jest róża w górę nogi i kazał zdjąć to wszystko. Ale ulga!. Doktor Majewski więcej nie przyszedł. Jak tylko hemoglobina wzrosła do poziomu 9, mama wyszła do domu na żądanie. Od tego czasu opatrunki z parafiny 6 razy dziennie, plastry przeciwbólowe, kilkanaście tabletek dziennie, ból nie do wytrzymania dzień i noc, wyżarty lekami żołądek, rana coraz gorsza, międzyczasie czyszczona przez chirurga. Niestety nic nie pomagało. Noga zaczęła gnić i ropieć. Dramat zaczął się początku marca – pierwsza wizyta u dr Majewskiego. 16 czerwca mama nie wytrzymała z bólu – pogotowie zabrało ją do Mikołowa, gdzie wycięto ropiejące rany pod znieczuleniem. Po tygodniu nadal wszystko gniło – nogę amputowano powyżej kolana. Na 11 dzień po amputacji (6 lipca) moja mama umarła po wielkich cierpieniach, jakie w większości zawdzięcza doktorowi Majewskiemu. STANOWCZO NIE POLECAM. Córka Anna

  2. Pani Aniu, czytam co Pani pisze i przede wszystkim, ogromnie współczuję straty Mamy i jednocześnie dziękuję za ten komentarz, gdyż jest on ku przesyrodze barfzo pomocny. Znam owrzodzenie żylne, ponieważ moja Mama rownież bardzo cierpiała, choć nie skończyło się to tak dramatycznie.
    Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *