Ponad 6 tys. zł za specjalne opatrunki. Resort Zdrowia sugeruje, by korzystać z tańszych zamienników
Leczenie ran Newsy Obok slidera Pielęgnacja Rodzaje ran

Ponad 6 tys. zł za specjalne opatrunki. Resort Zdrowia sugeruje, by korzystać z tańszych zamienników

Ten tekst przeczytasz w 2 min.

Na nowej liście leków refundowanych, która weszła w życie 1 lipca Ministerstwo Zdrowia nie wpisało wysokiej jakości opatrunków z których korzystają pacjenci z EB, czyli pęcherzowym oddzieleniem się naskórka (Epidermolysis Bullosa). Jak informuje polsatnews.pl zgłaszają się kolejne osoby chore na tę chorobę, których nie stać na drugą skórę. Resort Zdrowia zaleca więc korzystanie z tańszych zamienników.

Z dniem 1 lipca koszty opieki chorego na EB wzrosły łącznie do ok. 8 tys. złotych

Jak podkreśla polsatnews.pl, pomimo zaleceń MZ aby wybierać zamienniki, chorzy mają związane ręce, ponieważ tańsze opatrunki są niedostępne. A jedynym ratunkiem dla chorego na EB jest częste zmienianie specjalnych opatrunków, ponieważ zwykłe odchodzą razem ze skórą. W związku z tym, Ministerstwo zaprasza na rozmowy.

EB (epidermolysis bullosa) to pęcherzowe oddzielanie naskórka. Jest to choroba genetyczna, która charakteryzuje się szczególną delikatnością, porównywaną do skrzydeł motyla. Choroba objawia się pękaniem skóry i jej oddzieleniu nawet podczas najdelikatniejszego dotyku.

„Gdzie są ci, co mówią, że kobiety mają rodzić chore dzieci?”

Jak podkreśliła Barbara Lewandowska, mama chorego na EB Błażeja, rodzice chorych są za ustawą „Za życiem”. – I gdzie jest ta ustawa? Gdzie są ci, co mówią, że kobiety mają rodzić chore dzieci, że państwo będzie pomagać? – pyta.

– Mam nadzieję, że pan minister (zdrowia – red.) się zdeklaruje i po prostu pomyśli o naszych dzieciach. Nas jest tak mała grupa chorych, że myślę, że to nie będzie za duży cios jeżeli chodzi o finanse – mówi Barbara Lewandowska.

Odpowiedź Ministerstwa Zdrowia dla „Wydarzeń” w kwestii specjalnych opatrunków dla chorych na EB

Jak czytamy w pisemnej odpowiedzi Ministerstwa Zdrowia dla „Wydarzeń”: ”Warto przypomnieć, że farmaceuta ma obowiązek poinformować pacjenta o możliwości kupienia tańszego refundowanego wyrobu medycznego – odpowiednika, niż ten przepisany na recepcie…”.

Pani Agnieszka Czupryn, mama chorego Krzysia podkreśla, że opatrunek, którego cena ma pójść w górę, nie ma zamiennika. – Nie można go zastąpić żadną siateczką, żadną grubszą pianką – dodała.

Po zmianach specjalny opatrunek dla chorych na EB nie jest refundowany, a jego koszt to ponad 17 złotych. Do tej pory kosztował on ponad 13 zł. Aby zabezpieczyć rany chorego dziecka potrzebnych jest 300 sztuk miesięcznie. Natomiast 300 innych opatrunków, które również są niezbędne w leczeniu od 1 lipca kosztują 3 złote 57 groszy, choć do tej pory były za darmo.

„Cios w nas i nasze dziecko”

Do 1 lipca miesięczny koszt opieki nad osobą chorą na EB to ponad 6 tys. złotych miesięcznie. Rachunki rodziców chorych dzieci od 1 lipca wzrosną jednak do ponad 8 tysięcy zł. Do specjalnych opatrunków w opiece nad chorym na EB niezbędne są nierefundowane igły, rękawiczki, leki oraz środki dezynfekujące.

– Te dodatkowe 2 tys. złotych to jest taki cios w nas, w nasze dziecko, bo sobie nie wyobrażam sytuacji, że przyjdzie dzień, że moje dziecko będzie całe, za przeproszeniem, obdarte ze skóry – mówi pani Barbara.

Rodzice chorych na EB dzieci napisali do Ministra Zdrowia petycję, w której domagają się, by specjalne opatrunki niezbędne w tej chorobie były w 100% refundowane. Jak informuje polsatnews.pl, w piśmie przesłanym dla „Wydarzeń” od Ministerstwa Zdrowia czytamy, że „wiceminister zdrowia odpowiedzialny za politykę lekową zadeklarował chęć spotkania się”.

Na EB w Polsce choruje ponad 400 osób, a na najcięższą postać choroby cierpi 50 osób.

Źródło: polsatnews.pl

Przeczytaj także: Cellulitis to nie cellulit, to poważna choroba tkanki łącznej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *