Żel z kory brzozy przyspiesza gojenie oparzeń i zmniejsza bliznowacenie skóry
Leczenie ran Newsy Pielęgnacja Pod sliderem

Żel z kory brzozy przyspiesza gojenie oparzeń i zmniejsza bliznowacenie skóry

Naukowcy ze szpitala NHS Trust w Mid Essex odkryli, że substancja chemiczna znaleziona w korze brzozy pomaga ranom goić się szybciej, a także przyczynia się do redukcji powstawania blizn, w porównaniu z innymi kremami.

Wyciąg z kory brzozowej stosowany od wieków

Wyciąg z kory brzozowej, a konkretnie zawarta w nim substancja, zwana betuliną, od wieków stosowana jest jako naturalne lekarstwo i okazała się już pomocna w leczeniu powstałych na skórze ran. Badacze z St Andrews Center for Plastic Surgery and Burns w szpitalu NHS Trust w Mid Essex postanowili również sprawdzić jej skuteczność w terapiach ran oparzeniowych. Obecnie zawierający ją żel o nazwie Oleogel-S10 jest produkowany przez niemiecką firmę farmaceutyczną Birken AG, należącą do Amryt Pharma. Został już zatwierdzony w Europie do stosowania w leczeniu ran o niepełnej grubości (ang. partial-thickness wounds, PTW) u dorosłych, jednak nie będzie można go kupić aż do końca 2019 roku.

Wcześniej stwierdzono, że żel przyspiesza gojenie się ran u pacjentów z wyciętymi płatami skóry do zabiegów chirurgicznych. Jest też opracowywany jako lek na receptę dla chorych na Epidermolysis bullosa (EB), czyli grupę rzadkich, dziedzicznych chorób skóry, które powodują, że staje się ona bardzo delikatna i powstają na niej bolesne pęcherze. W przypadku tego schorzenia, a także oparzeniowych, istnieją bardzo ograniczone możliwości leczenia.

Naukowcy z St Andrews Center for Plastic Surgery and Burns przeprowadzili już trzecią fazę badania, podczas którego pacjenci używali żelu z kory brzozowej do leczenia ran oparzeniowych. Jak podają autorzy, ogólne wyniki pokazały, że uczestnicy uznali go za „znacznie lepszy”. Produkt zostanie teraz przesłany do zatwierdzenia w Stanach Zjednoczonych i Australii.

Badania potwierdziły skuteczność produktu

Zespół pod kierownictwem Quentina Frew zwerbował 57 pacjentów z powierzchownymi ranami oparzeniowymi, które zwykle goją się nie dłużej niż trzy tygodnie. Oparzenia zostały spowodowane przez ogień lub dotknięcie gorących przedmiotów w ciągu dwóch dni od rozpoczęcia badań. Każdy pacjent stosował żel z kory brzozowej na jednej połowie rany, a standardowy żel na drugiej, co najmniej raz na dwa dni, aż do zagojenia skóry. Jak podaje New Scientist, ta połowa, która leczona była z użyciem Oleogel-S10, wykazywała znacznie lepsze wyniki niż zwykły żel. Po 3 i 12 miesiącach obserwacji powstająca w miejscu rany skóra miała fakturę i pigmentację najbardziej zbliżoną do zdrowej.

Naukowcy zaznaczyli, że im wolniejsze gojenie rany oparzeniowej, tym bardziej widoczne mogą być pojawiające się na jej skutek blizny. Dlatego fakt, że rana zamyka się wcześniej przy leczeniu wyciągiem z kory brzozowej, może wyjaśniać, dlaczego zranione miejsce wygląda lepiej kilka miesięcy później. Rany leczone lekiem Oleogel-S10 widoczne były średnio 7,6 dni, w porównaniu do 8,8 dni przy wykorzystaniu standardowego żelu. Choć kluczową rolę odgrywa betilina, Quentin Frew zaznaczył, że istnieje również kilka innych cząsteczek z kory brzozy, w tym kwas oleanolowy, które wspomagają leczenie poprzez działanie antybakteryjne i przeciwzapalne.

Lek umożliwia gojenie bez powikłań

Preparat do stosowania miejscowego opracowano na bazie betuliny i oleju słonecznikowego. Jego działanie polega na tym, że pobudza on keratynocyty – komórki regenerujące zewnętrzną warstwę skóry – do migracji i rozgałęziania tkanek między raną a skórą wokół niej.

– Celem leczenia oparzeń powierzchownych nowym żelem jest gojenie się bez powikłań – napisano w raporcie opublikowanym w czasopiśmie „Burns Journal”. – W szczególności w celu uniknięcia infekcji, zmniejszenia bólu związanego z tymi ranami oraz osiągnięcia dobrego długoterminowego wyniku w wyglądzie skóry.

Poprzednie badanie produktu przeprowadzono według podobnej metody leczenia połowy rany lekiem Oleogel-S10, a połowy tylko opatrunkiem. Do badania zakwalifikowano dziesięciu pacjentów z EB, z 12 ranami – nowymi lub przewlekłymi. Wyniki pokazały, że żel znacznie przyspieszył gojenie w ośmiu ranach, w czterech rezultaty okazały się niejednoznaczne, jednak w żadnej ranie opatrunek nie przyniósł lepszych korzyści.

Źródło: Daily Mail

Przeczytaj również: Rybia łuska jako opatrunek na rany i oparzenia?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *