Warning: Trying to access array offset on value of type null in /home/klient.dhosting.pl/kaimalak/flr.everethnews.pl/public_html/wp-content/themes/gce-v2/single.php on line 18

“Technologia, która otwiera głowy i pozwala na rozpoczęcie procesu innowacji”. [Rozmowa z Maciejem Stanuchem, Technology Managerem CarnaLife Holo]

Ten tekst przeczytasz w 6 min.

W Instytucie Matki i Dziecka w Warszawie odbyła się prezentacja technologii holograficznej CarnaLife Holo, która wspiera planowanie i przeprowadzanie zabiegów. Prezentacja była częścią konferencji prasowej z organizatorami Mother and Child Startup Challenge i laureatem konkursu – firmą MedApp. 

Klinika Kardiologii i Klinika Kardiochirurgii UCK w Gdańsku. W sali operacyjnej jest jasno i sterylnie. Lampy zalewają przestrzeń chłodną bielą. Wokół stołu, na którym leży pacjent stoi aparatura medyczna – angiografy, monitory, kolumny i echokardiograf. Przy łóżku stoi dwóch lekarzy. Ubrani są w niebieskie fartuchy, czepki medyczne, maseczki i białe rękawiczki. Jeden z nich ma wyciągnięte przed siebie ręce. Końce palców są czerwone od krwi pacjenta. Lekko ściskają powietrze. Patrzy ponad stołem w dal. Na głowie ma czarne gogle. 

Zwycięzca Mother and Child Startup Challenge

CarnaLife Holo jest produktem krakowskiej firmy MedApp. To system wsparcia lekarzy zarówno na etapie planowania, jak również w trakcie wykonywania zabiegu. Obrazowe dane medyczne są zbierane z różnych urządzeń. To może być tomografia komputerowa, rezonans, echokardiografia. Za pomocą gogli widzi je lekarz w postaci hologramu 3D. Obraz jest wyświetlany w czasie rzeczywistym podczas zabiegu. Interakcja z hologramem przebiega w sposób całkowicie sterylny. Lekarz – operator nie dotyka żadnych fizycznych obiektów. Może zobaczyć struktury anatomiczne i patologie. Dzięki możliwości zachowania naturalnej percepcji głębi oraz odległości między strukturami, dane mogą być przedstawione w rozmiarze pacjenta. Za pomocą gestów i komend lekarz może wejść w głąb tych danych. 

Głos i ręce

– Proszę podejść do hologramu. Zostanie on cały czas w tym samym miejscu. Gogle mapują przestrzeń i dzięki temu możemy wchodzić w interakcję z obrazem – instruował  Maciej Stanuch podczas prezentacji produktu w Instytucie Matki i Dziecka w Warszawie. Dr Eliza Kozyra-Pydyś, specjalista kardiologii, wysłuchawszy instrukcji, podeszła bliżej obrazu przed sobą. W sali konferencyjnej reszta widowni mogła obserwować hologram na poglądzie z ekranu telewizora. 

– Proszę zacisnąć palce tak, jakbyśmy chcieli uchwycić ten hologram. Przy pomocy ruchów nadgarstka możemy zmieniać jego położenie. Jeżeli chcemy zobaczyć obraz od przodu, możemy wykorzystać komendy głosowe. Proszę powiedzieć “orientation front” – kontynuował Maciej Stanuch.

– Orientation front – powiedziała dr Kozyra-Pydyś. 

Hologram automatycznie obrócił się przodem do widowni. 

– To jest hologram wygenerowany z danych angioCT – wyjaśnił Maciej Stanuch. Żeby przygotować hologramy nie potrzebujemy żadnych dodatkowych działań. Po prostu wczytujemy dane, jakimi państwo dysponują z oddziału radiologii. Wczytujemy i zaledwie po sekundzie dwóch w zależności od wielkości danych mamy do nich dostęp. System może być również zintegrowany ze szpitalnym systemem danych PACS. W ten sposób pośrednio mamy dostęp do danych obrazowych, które znajdują się w sieci szpitalnej. Proszę powiedzieć “next preset”.  

– Next preset – powiedziała doktor. 

– W tym momencie zmieniamy zupełnie sposób, w jaki te dane obrazujemy. Tych presetów mamy dużo w aplikacji, lekarze wykorzystują je do zobrazowania różnych struktur, tkanek miękkich, kości czy naczyń krwionośnych. Proszę powiedzieć “cut smart”. Proszę spojrzeć, mamy możliwość wejścia przy pomocy ruchów głowy do wnętrza hologramu. Widzimy naczynia i komorę serca od środka.  Jesteśmy w stanie obserwować naczynia – w tym przypadku mięśniówkę serca – żeby dobrać odpowiednią zastawkę lub okluder zgodnie z wymaganiami zabiegu. Mamy też możliwość wymiarowania tych struktur, żeby ułatwić proces planowania. Możemy zobaczyć, jakie niebezpieczeństwa i pułapki od strony zabiegowej mogą na nas czekać. Oprócz samych danych możemy wyświetlić dodatkowe ekrany. Nie musimy kupować kolejnego ekranu 4K do sali. Wystarczą gogle. Mamy wtedy ich dowolną liczbę, np. z kamery endoskopowej, USG i angiografu. Rozmieszczenie hologramów może być dowolne w naszej przestrzeni – wyjaśniał Stanuch.

Tomasz Nowak, Evereth Publishing: W jakich okolicznościach zazwyczaj dochodzi do współpracy ze szpitalem? 

Maciej Stanuch, CarnaLife Holo Technology Manager: pierwszym krokiem zawsze jest jakiś typ kontaktu z nami – strona internetowa, formularz, mail, telefon. Często lekarz, który korzysta już z naszej technologii, opowiada o niej innym i przekazuje kontakt do nas. Jeśli widzimy, że ośrodki są gotowe na innowacje, albo że można zastosować u nich naszą technologię, sami wychodzimy z inicjatywą. Zaczynamy od prezentacji. Pokazujemy, jakie są możliwości technologii zarówno na etapie przygotowania, jak i samej procedury medycznej. Mówimy o tym jakie posiadamy certyfikaty medyczne i ubezpieczenie. To ważne aspekty dla każdej placówki. 

Co dzieje się potem? 

Jeżeli jest zainteresowanie ze strony danej placówki medycznej, a w szczególności lekarzy, bo to oni są odbiorcami naszego rozwiązania, to pokazujemy prezentację live. O CarnaLive Holo możemy rozmawiać godzinami, ale kluczowym elementem jest założenie gogli na głowę. Wtedy dopiero lekarze rzeczywiście zaczynają rozumieć, o czym mówimy i do czego mogą to wykorzystać. 

Jakie są najczęstsze reakcje? 

Często pojawia się burza mózgów, która powoduje, że lekarze mówią “a może byśmy to wykorzystali w tego typu procedurze”. Określamy wtedy, czy to jest rzeczywiście możliwe i jakie warunki muszą być spełnione.

I co się wtedy okazuje? 

Najczęściej jest to możliwe. Z taką technologią nasze najśmielsze wyobrażenia stają się faktem. To dzięki lekarzom, rozwijamy funkcjonalność CarnaLife Holo.

Jak podczas operacji valve-in-valve w Gdańsku, implementacji MitraClip w Opolu lub usunięciu guza w Bydgoszczy? 

– Tak. Technologia CarnaLife Holo jest już dostępna w kilkudziesięciu ośrodkach medycznych w Polsce i za granicą, i była wykorzystana kilkaset razy podczas zabiegów kardiologicznych, onkologicznych, ortopedycznych, urologicznych czy laryngologicznych, a ostatnio również w pediatrii. Chciałbym jednak podkreślić, że nie jesteśmy lekarzami. Jesteśmy inżynierami i informatykami. Czujemy bardzo dobrze aspekty medyczne, ale to lekarze definiują, co jest im potrzebne. 

Na przykład? 

– Możemy założyć, że coś jest pomocne czy informacyjne – np. kolorowe obrazowanie danego organu czy jego części, ale to tylko ułatwienie w odczytaniu trójwymiarowego obrazu, a koniec końców to lekarze określają, czy jest to pomocne i jak tę wiedzę mogą wykorzystać np. w czasie zabiegu. Często nas zaskakuje, w jaki jeszcze sposób można nasze rozwiązanie wykorzystać.

CarnaLife Holo to produkt, który ciągle się rozwija. Jak przebiega ten proces? 

– Często się zdarza, że jest konieczność dostosowania produktu pod konkretne zastosowanie. Wachlarz technologiczny jest naprawdę szeroki. Okazuje się, że tutaj szczegóły są bardzo istotne. Żeby wykonać np. pomiar w określony sposób albo przekazać jakąś dodatkową informację, która będzie kluczowa. Przeważnie możemy ją bez trudu uzyskać z systemu, ale jako informatycy i inżynierowie wcześniej nie wiedzieliśmy, że ona może być istotna dla lekarzy. To jest to piękno. Technologia, która otwiera głowy i pozwala na rozpoczęcie procesu innowacji. 

Co dzieje się później, kiedy już wiecie, jak CarnaLife zostanie wykorzystane? 

– Krok walidacji, czyli wykorzystanie CarnaLife Holo w praktyce. Porozmawialiśmy w bardzo przyjemnym środowisku, najczęściej biurowym. Kluczowym zadaniem każdego urządzenia medycznego jest jednak udział w akcji. Umawiamy się wtedy najczęściej na zabieg demonstracyjny, żeby pokazać możliwości już na konkretnym przypadku, tj. na konkretnym pacjencie. 

Jak wyglądają przygotowania do zabiegu?

Przede wszystkim musimy posiadać podstawową wiedzę z zakresu tego, co widzimy na obrazach. Troszkę upraszczając np. wiedzieć, czy patrzymy na wątrobę czy na nerkę. Podstawy, jak wygląda ten obraz, co można z nim zrobić – to jest kluczowe dla naszych technologów i specjalistów IT tworzących aplikacje. Uczymy się mówić językiem lekarzy i ich rozumieć. Jest to zupełnie inny świat, inne potrzeby i wymagania. 

Czy potrzebne jest konkretne wykształcenie?

Kończyłem inżynierię biomedyczną. Poziom szczegółowości, który jest potrzebny do prowadzenia rozmowy na odpowiednim poziomie, wymaga dodatkowego wysiłku. Musimy wiedzieć o czym mówi do nas lekarz.

Jak to wygląda po drugiej stronie. Jak długo lekarze uczą się obsługi CarnaLife?

Zalecamy, żeby przejść cały proces planowania zabiegu dzień wcześniej. Trzeba zaznajomić się z komendami głosowymi i poznać gesty. Trzeba też zobaczyć, w jaki sposób będziemy w tej konkretnej procedurze wykorzystywać gogle. Takie szkolenie najczęściej nie trwa dłużej niż 15-30 min. To już w zupełności wystarcza, żeby nabrać pewnej wprawy, żeby potem już w trakcie zabiegu lekarz czuł się komfortowo.

To nie tak długo. 

– Tak, obsługa jest intuicyjna. Po takim krótkim przeszkoleniu, włącznie z procesem planowania, zapisujemy wyniki i ustalenia. Już tego samego dnia lub następnego jesteśmy w stanie wspierać tę procedurę. 

Jakie są pomysły na rozwój produktu?

Lekarz z dużym doświadczeniem często wie, że daną operację należy przeprowadzić w określony sposób. My jednak wychodzimy z założenia, że im więcej informacji dostarczymy w lepszej formie, tym bardziej ułatwi to cały proces nie tylko bardziej doświadczonym lekarzom, ale też tym, którzy tego doświadczenia dopiero nabierają. Zaczynamy od bardzo doświadczonych i renomowanych lekarzy. Prosimy, żeby ocenili, na ile zaproponowane rozwiązania rzeczywiście im pomogą w ich codziennej praktyce. Uczymy się razem z nimi. Potem wdrażamy tę technologię, żeby pomóc szerszemu gronu lekarzy danej specjalizacji.

O konkursie:

CarnaLife HoloInfermedica zostali zwycięzcami I edycji Mother and Child Startup Challenge. MCSC to pierwszy w skali Europy konkurs, w którym nagrodą główną było wprowadzenie zwycięskich rozwiązań w 5 publicznych szpitalach: w Warszawie, Łodzi, Białymstoku i Olsztynie. Celem konkursu było zrewolucjonizowanie jakości leczenia dzieci i kobiet w ciąży. Zakres tematyczny konkursu ukierunkowany był na działalność kliniczną, profilaktykę i badania przesiewowe, edukację pacjentów i wsparcie w szkoleniu specjalistów, zarządzanie procesami i dokumentacją, analizę danych. Do konkursu zgłosiło się 69 startupów z Europy, USA i Izraela. Wyniki zostały ogłoszone podczas gali 8 grudnia w Warszawie.

Nagrody:

Oprócz wdrożenia w placówkach zwycięzcy otrzymają również dostęp do przestrzeni chmurowej od OVHcloud (CarnaLife Holo w wysokości 100 000 euro, a Infermedica w wysokości 50 000 euro), wsparcie techniczne od Webellian oraz wsparcie w integracji z systemem HIS od CompuGroup Medical.