Warning: Trying to access array offset on value of type null in /home/klient.dhosting.pl/kaimalak/flr.everethnews.pl/public_html/wp-content/themes/gce-v2/single.php on line 18

Transkulturowość w medycynie. Reportaż Kingi Spyrki o mieszkańcach pustyni [fragmenty]

Ten tekst przeczytasz w 6 min.

Na oparzenia mleko wielbłądzie. Czarnuszka na trudno gojące się rany. Beduini w leczeniu schorzeń skóry często bazują także na dziko rosnących roślinach. Plemiona te chętnie goszczą również turystów. Pokazują im, nie tylko, jak żyją i co jedzą. O medycynie beduińskiej – tradycyjnych i współczesnych metodach leczenia opowiada mgr Kinga Spyrka z Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich. 

Z kulturą beduińską spotkałam się po raz pierwszy w trakcie pobytu w Egipcie. Dostępna była wycieczka fakultatywna, której program zawierał wizytę w wiosce beduińskiej, usytuowanej między górami. Oprowadził nas przewodnik, opowiadając przy tym o kulturze Beduinów i o beduińskich sposobach leczenia. Na miejscu rozmawialiśmy z tubylcami o ziołach, roślinach i maściach.

Czarnuszka dobra na wszystko

Medycyna beduińska opiera się głównie na zastosowaniu kilku podstawowych ziół/roślin, takich jak: Lycium shawii, hyzop lekarski, Artemisia herba-alba, Ballota undulata. Większość roślin stosowanych w medycynie tradycyjnej pochodziła z Bliskiego Wschodu, które rosły dziko jako część naturalnej fauny. Wykorzystywano również lokalną wodę źródlaną i minerały, takie jak asfalt, różne sole, siarka, miedź i żelazo. Czarnuszka jest uznawana tam za panaceum na wszelkie dolegliwości, stosują ją na rany o różnej etiologii. W przypadku infekcji górnych dróg oddechowych popularne są kryształki mentolu. Mleko wielbłądzie zalecane jest na oparzenia. Owoce egzotyczne, takie jak masło z mango, stosują w celu przyspieszenia gojenia ran i łagodzenia podrażnień. Na bazarze znaleźliśmy zioła, które zalecane są na różne schorzenia oraz służą do przemywania zmian skórnych.

Metody leczenia beduińskich uzdrowicieli:

Oparzenia spowodowane ogniem lub przegotowaną wodą, olejem lub gorącymi materiałami można leczyć, nakładając na oparzenie żółtka jaja i mąkę, popiół ze spalonych liści i korzeni Lycium shawii (brak polskiej nazwy, gatunek kolcowoju), oliwę z oliwek. Pęcherze, które powstają w wyniku oparzenia, leczy się, aplikując kilka razy dziennie mleko kozie, owcze lub wielbłądzie na dotknięty obszar.

Lycium shawii, źródło: https://www.floraofqatar.com/lycium_shawii.htm

Wysypka u niemowląt, które cierpią na pieluszkowe zapalenie skóry jest leczona przez wcieranie mieszanki oliwy z oliwek, czarnuszki i soku z cytryny na dotknięty obszar dwa razy dziennie, rano i wieczorem. Leczenie suchej skóry polega na pocieraniu dotkniętego obszaru dwa razy dziennie oliwą z oliwek, która została podgrzana z solą, szczególnie zimą, gdy pieluszkowe zapalenie skóry jest bardziej powszechne.

Alergiczne choroby skóry i zapalenia skóry leczy się, płucząc ciało raz dziennie przez tydzień wodą, w której wcześniej ugotowano korzenie Asphodelus microcarpusAsfodel mikrokarpa, lub liście Zygophyllum – Parolist.

Do innych metod leczenia zalicza się wyciskanie soku z owoców Citrulus colocynthis – arbuz kolokwinta na ciało, wcieranie związku siarki zmieszanej z sokiem z cytryny raz dziennie przez tydzień oraz płukanie ciała w soku Convoluvulus. Achillea fragrantissima, hyzop lekarski, Artemisia herba-albaPituranthos tortuosus można ugotować w wodzie i podawać do picia. W leczeniu chorób skóry Beduini na Półwyspie Arabskim jedzą mięso wilka.

Parolist, źródło: https://powo.science.kew.org/taxon/urn:lsid:ipni.org:names:873525-1

Błękitna krew na wściekliznę, biżuteria na użądlenia

Jak w każdej kulturze, tak i wśród Beduinów występują różne wierzenia. Beduińska medycyna ludowa opiera się na przekonaniu, że wszystko, co dzieje się z człowiekiem stanowi wolę Allaha. Zdrowie i choroba zależne są od pomocy naturalnych i nadprzyrodzonych mocy stworzonych przez Boga. Wierzono, że krew władcy była skutecznym antidotum na wściekliznę, a kilka kropel zmieszanych z wodą podawano osobie ugryzionej przez wściekłego psa. Biżuterię i dzwonki z miedzi zawieszano na ofiarach użądleń lub ugryzień, aby te osoby nie zasnęły. Wierzono, że jad rozprzestrzenia się w ciele śpiącej osoby i zabija ją we śnie. W swoich praktykach Beduini stosowali również amulety, a magia i astrologia stanowiła nieodłączny element ich leczenia. Według nich kamienie szlachetne mają magiczne moce uzdrawiania, więc ich umieszczanie w pierścionkach zapobiegało chorobom. Beduini wierzą, że większość chorób jest bezpośrednią karą wymierzoną przez Allaha za nasze grzechy lub przekroczenie beduińskich kodeksów moralnych i religijnych.

Uzdrowiciele znają swoich pacjentów

Wpływ współczesnej medycyny jest widoczny coraz bardziej w wioskach beduińskich. Wynika to z faktu szybkiej urbanizacji i edukacji. Beduini dbają jednak o swoje dziedzictwo. Tradycyjne metody leczenia traktują priorytetowo. Dopiero kiedy one zawiodą, sięgają do medycyny współczesnej. Starsze pokolenia Beduinów są bardziej konserwatywne i znacznie częściej kierują się do uzdrowicieli ludowych. Wynika to z faktu odmiennego postrzegania choroby, której źródło przypisują działaniom sił wyższych. Uzdrowiciele beduińscy nadal stosują w swojej pracy szereg metod i leków znanych od wieków. Choroby leczy się przy pomocy środków otrzymanych z warzyw, różnych minerałów i płynów pochodzących od zwierząt. Wykorzystywane są różne części roślin, w tym kwiaty, owoce, liście, soki, korzenie, nasiona, cebulki i bulwy. Tradycyjni beduińscy uzdrowiciele znają warunki życia Beduinów oraz ich sposób myślenia co sprawia, że pacjent czuje się komfortowo, a leczenie jest prowadzone zgodnie z ich światopoglądem.

Beduiński uzdrowiciel nie pobiera stałej opłaty za leczenie. Pacjent daje opłatę na miarę swoich możliwości. Co więcej, opłatą za leczenie nie muszą być pieniądze. Forma wynagrodzenia zależy od pacjenta, mogą to być prezenty w postaci cukru, ziaren kawy lub owiec. Są uzdrowiciele, którzy wręcz nie chcą brać pieniędzy. Niektórzy z nich współpracują z współczesną medycyną i kierują pacjentów do konkretnego lekarza, który, jak zapewniają, przyniesie im ulgę. W wielu przypadkach jest to dobra kombinacja, ponieważ pacjent całkowicie w to wierzy, przyjmuje swoje lekarstwa i udzieloną radę z absolutną powagą i często szybko wraca do zdrowia.

mgr Kinga Spyrka podczas wycieczki w wiosce beduińskiej

Między pacjentem a Allahem

Beduini postrzegają zachodniego lekarza i zachodnią medycynę jako pośredników między pacjentem a Allahem. Postawa lekarza wobec pacjenta jest więc kluczowa w osiągnięciu powodzenia leczenia. Beduini podczas wizyty u zachodniego lekarza zawsze preferują iniekcje od tabletek, gdyż uważają, że iniekcja jest skuteczniejsza, a jej działanie szybsze. Beduini wierzą, że sprzęt medyczny, taki jak aparaty rentgenowskie, stetoskopy i ciśnieniomierze, pomagają diagnozować choroby i ułatwić proces leczenia, dlatego nie są przeciwni i poddają się takim badaniom. Badania krwi to inna sprawa. Beduini są niechętni i często odmawiają poddania się takim testom.

Medycyna beduińska

Jest inna niż powszechnie znana nam medycyna chińska czy też ajurwedyjska. Bazuje na dziko rosnących roślinach, które stanowią część naturalnej fauny. To, co ją wyróżnia na tle innych kultur, to z pewnością wspomniane wcześniej czarnuszka i mleko wielbłądzie. W dobie antybiotykoodporności i uczuleń na różne preparaty może stanowić alternatywę w leczeniu ran. Czarnuszkę początkowo używano jako przyprawy. Obecnie roślina ta stała się mocno ceniona w lecznictwie. Istnieje wiele badań z których wynika, że może przyspieszyć proces gojenia i spowodować szybsze zamknięcie rany.

W medycynie beduińskiej dużą rolę pełni religia, która ma wpływ na proces leczenia. Jej znajomość jest niezbędna do współpracy z pacjentem. Istnieje wiele specjalistycznych preparatów do pielęgnacji ran. Mogą zawierać jednak składniki, które są sprzeczne z religią pacjentów. Stanowi to niewątpliwie wyzwanie dla opieki zdrowotnej w zróżnicowanym kulturowo społeczeństwie.

Współpraca z branżą turystyczną

Nazwa „beduin” wywodzi się od arabskiego słowa badū, co określa pustynię i zamieszkujące ją plemiona arabskie w Afryce Północnej i na Bliskim Wschodzie. Są to ludzie, którzy prowadzą koczowniczy lub półkoczowniczy tryb życia na pustyni. Branża turystyczna zapewniła im byt, dlatego chętnie goszczą turystów. Pokazują im, jak żyją i co jedzą. Jeśli ktoś zamierza wybrać się do takiej wioski, warto pamiętać, że mile jest widziany podarek dla dzieci beduińskich w postaci długopisów, kredek czy słodyczy. Kobiety noszą ubrania, które zasłaniają praktycznie całe ciało. W trakcie rozmowy w szczególności z starszymi Beduinami źle widziane jest nie zakrycie brzucha, ramion oraz noszenie krótkich spodenek. Tubylcy mogą dyskretnie zwracać kobiecie uwagę, aby zakryła odsłoniętą część ciała. Niektórzy Beduini znają w stopniu komunikatywnym język angielski oraz inne języki. W szczególności ci, którzy na co dzień mają kontakt z turystami.

mgr Kinga Spyrka podczas wycieczki w beduińskiej wiosce

O autorce: mgr Kinga Spyrka to specjalista pielęgniarstwa chirurgicznego, pracująca na co dzień w Instytucie Leczenia Ran w Centrum Leczenia Oparzeń im. dr Stanisława Sakiela w Siemianowicach Śląskich. Główne zainteresowania zawodowe i naukowe wiąże z problematyką leczenia trudno gojących się ran, transkulturowością w medycynie oraz innowacjami i nowymi technologiami w leczeniu ran. W tym roku w trakcie V Forum Leczenia Ran jako pierwsza w Polsce zaprezentowała wykład: „Miedź-nowe wyzwanie w leczeniu ran?”, który był wynikiem współpracy międzynarodowej z profesorem Gadi Borkowem z Izraela, twórcą pierwszego opatrunku z miedzią na świecie.